Biuletyn Federacji

Polonijnych Organizacji Medycznych

Nr 10/2002 (26) wrzesien 2002

Wydanie internetowe

Do poprzeniego numeru Biuletynu

W dzisiejszym numerze:

Kijów, Kijów –Artykuł wstępny – Kuba Bodziony

Spotkania Polskiego Towarzystwa Lekarskiego przy Domu Polskim w Mohylewie

 P A H A – zebranie naukowe

 Sprawozdanie ze spotkania LdV – Barbara Grospierre – Lisowska

 V Kongres Polonii Medycznej – terminy

 Aktualności PTM w Mołdawii –Angela Bogucka

 AMOPF – Wybory – Piotr Konopka

 Polskie Towarzystwo Lekarskie na Grodzieńszczyźnie – Maria Holownia i Andrzej Szpakow

 Polonijne Koło Lekarzy w Berdiańsku

 Prolaktyna – Piotr Konopka W trosce o zdrowie Polonii – Bronisław Orawiec

Kijów

Jeszcze przy okazji toastu na spotkaniu we Lwowie w lipcu 2001 roku zapytałem Anatola Święcickiego, kiedy to on zorga-nizuje podobny zjazd lekarzy polskich. Anatol trochę zwlekał z odpowiedzią, w końcu zapowiedział spotkanie w Kijowie w październiku tegoż roku. Na sympo-zjum w Tucznie w następnym roku do-wiedziałem się, że trochę się to wszystko przesuneło i spotkanie takie jest plano-wane w październiku 2002 roku, przy czym dokładna data pozostaje do okre-ślenia. Zaproszenia zostaną rozesłane odpowiednio wcześniej. Z początkiem września dostaję telefon z Kijowa, że

Ławra pieczerskaspotkanie jest, nosi tytuł „Wiek XXI, a zawód lekarski”, odbywa sie za dwa tygodnie, mam przyjechać. Przyjeż-dża autobusem duża delegacja z Naczel-nej Izby Lekarskiej, mogę się dołączyć. Nie pomogły wymówki, że dyżury, że krótkoterminowe zawiadomienie, że da-leka droga, że bezpośrednie połączenie do Kijowa to 1200 $, co znacznie prze-kracza mój fundusz wyjazdowy. Anatol powiedział, że moja obecność jest ko-nieczna, planowane jest zebranie wybor-cze. Przesunąłem więc dyżur, wziąłem urlop, i zadzwoniłem do Naczelnej Izby Lekarskiej, żeby zapytać, jak wygląda sprawa z tym autobusem. Początkowo nikt nie wiedział o co chodzi (NIL to duża organizacja :), w końcu okazało się, że całą sprawą zajmuje się kolega Makuch. Nawet dostałem numery jego dwóch te-lefonów komórkowych, pod ktorymi miał być osiągalny. Następne dwa dni zajęło mi wysłuchiwanie wiadomości „abonent jest czasowo nieosiągalny, prosimy za-dzwonić później” . Sekretarz NIL, pracu-jący dodatkowo zawodowo (Krzysztof Makuch jest ginekologiem), jest człowie-kiem zajętym. W końcu udało mi się, po-między dwoma pacjentkami, dopaść Krzysztofa, który nawet się ucieszył, że chcę jechać z nimi. Proszę bardzo, miej-sce jest, tam i z powrotem 300 zł. Cena może się zwiększyć lub zmniejszyć,

w zależności od ilości uczestników. Wyjazd o pią-tej rano, przyjazd do Kijowa ok. 23, istnieje możliwość przenocowania w Warsza-wie. Z lotem Frankfurt –Warszawa i z powrotem by-ło to o połowę tańsze niż bezpośrednie połączenie, więc się długo nie namyś-lałem i wybrałem tą drogę. Okazało sie to dobrą de-cyzją, bo w autobusie zeb-rało się doborowe towa-rzystwo i te 15 godzin

w jedną i w drugą stronę przeszło znacznie szybciej niż się spo-dziewałem. Dojechaliśmy do Kijowa poź-nym wieczorem w czwartek i od razu tra-filiśmy prawidłowo do podkijowskiego oś-rodka półsanatoryjnego w Kapitanówce, gdzie miała odbywać się konferencja. Kolacja na nas już czekała, potem nastą-piły pierwsze spotkania z ukraińskimi ko-legami, pierwsze rozmowy. Zaintereso-wanie działalnością Federacji duże, dob-rze że przyjechałem, bo okazało się, że jestem jednym przyjezdnym z zachodu. Za to grupa lekarzy z Polski była bardzo dobrze reprezentowana, łącznie ok. 30 osób.

W piątek odbyła się ta część referatowa, w której przede wszystkim występowali polscy goście. Rozpoczęło ją wystąpie-nie Krzysztofa Makucha, „Program współpracy Samorządu Lekarskiego

w Kraju ze środowiskiem lekarzy polonij-nych”. W następnej kolejności przedsta-wiłem tematykę: „Możliwości udziału

w programach medycznych i edukacyj-nych Unii Europejskiej, a współpraca po-lonijnego środowiska medycznego”. Pa-ni dr Krystyna Radecka z Biura Rozli-czeń Międzynarodowych przedstawiła problematykę integracji slużby zdrowia

w Unii Europejskiej, prof. Leszek Wdo-wiak prywatyzację opieki zdrowotnej

w Polsce, dr. Bozena Pietrzykowska omówiła rolę lekarza rodzinnego w mo-delu psychiatrycznej opieki zdrowotnej, dr Włodzimierz Szepielow komputerową

2

elektroniczną kartę zdrowia, dr Tadeusz Zajączkowski zastosowania technologii internetowych i informatycznych w sluż-bie zdrowia, a prof. Anatol Święcicki historię lekarzy polskich w Kijowie.

Wieczorem niespodzianka – grupa polska została zaproszona do Ambasady pol-skiej w Kijowie. Tam między innymi spotkałem p. Szostaka, byłego i zasłużonego konsula polskiego w Grodnie, o ktorym dużo dobrego słyszałem od Kazimierza Jodkow-skiego. Aktualnie p. Szostak jest pełnomoc-nikiem ministra spraw zagranicznych do roz-budowy polskich kon-sulatów w Charkowie

i Odessie. W związku

z wejściem Polski do Unii Europejskiej i przej-ściem na system wizowy z Ukrainą, jest to projekt priorytetowy. Oczekuje sie dużego na-poru na konsulaty, szczególnie we wstępnym okresie wydawania wiz. Budy-nek ambasady w miarę nowy, robi trochę wrażenie twierdzy, może przez zwoje drutu kolczastego na dachu. W środku jednak bardzo sympatyczna atmosfera, widać, że gospodarze są profesjonalnymi dyplomatami.

W sobote polscy goście wybrali się na wycieczkę po Kijowie, ja muszę zostać. Przed południem planowane jest zebra-nie wyborcze Polskiego Towarzystwa Lekarskiego na Ukrainie. Byly sugestie, że ma to być zebranie zjednoczeniowe, przyjechała Ewelina Hrycaj ze Lwowa

i Aleksander Pułyk z Użogorodu. W roz-mowach kuluarowych okazalo się jed-nak, że zjednoczenie związków lekarzy polskich na Ukrainie przy okazji tego spotkania nie będzie możliwe. Zostałem zaproszony przez Anatola Święcickiego do otwarcia zebrania wyborczego, wyko-rzystałem okazję do przedstawienia dzia-łalności Federacji (która, jak sie okazało jest m.in. dzięki aktywności prezentacyj-nej i biuletynowi dobrze znana) i do przedstawienia programu V Kongresu Polonii Medycznej w Katowicach. Opo-wiedziałem również o naszych stara-niach wspólnie z komitetem organizacyj-nym o stypendia dla m.in. uczestników

z Ukrainy. Tych stypendiów będzie na-pewno mniej niż na poprzednim kongre

Uniwersytet Kijowski

sie, inna jest sytuacja polityczna i gospo-darcza. Tym niemniej duże zaintereso-wanie, przed wyjazdem przekazano mi wstępną listę ok. trzydziestu kolegów

z Ukrainy, planujących przedstawić wys-tąpienie na kongresie.

W następnej części spotkania odbyły się wybory, prezesem Polskiego Stowarzy

szenia Medycznego na Ukrainie został ponownie wybrany profesor Anatol Świę-cicki. Przygotowany został statut organi-zacji, planowana jest rejestracja związku. Wieczorem wspaniały bankiet fundowany przez firmy sponsorujące konferencję. Bez takich firm zorganizowanie spotka-nia jest niemożliwe, tutaj duże uznanie dla Anatola Święcickiego za wysiłek wło-żony w organizację. Związek Polaków na Ukrainie dał do dyspozycji swój zespół, popłynęły wspaniałe piosenki polskie

i ukraińskie. W miarę wypitych trunków ujawniły się na sali osoby z talentem pio-senkarskim robiąc prawdziwą konkuren-cję zespołowi. Następnego dnia rano

3

o godzinie piątej wyjazd. Pożegnanie

z gospodarzami, miejscowym zwyczajem

dostajemy na drogę suchy prowiant, któ-ry potem bardzo się przydał.

Jedziemy tym razem nieco inną drogą, planujemy krótkie zatrzymanie się w Ży-tomierzu. Jest to główny ośrodek Polonii na Ukrainie, jest tam rownież aktywny związek lekarzy polskich. Z nami jedzie dwóch kolegów, których zabieramy ze zjazdu i którzy, jak się potem okazało,

zostali naszymi przewodnikami po tej

Sobór sofijski

interesującej okolicy. Z Kijowa do Żyto-mierza to ok. 100 km, tym niemniej przy-jeżdżamy ok. godziny siódmej. Zajecha-liśmy najpierw pod Dom Polski imienia Ignacego Paderewskiego (patrz fotore-portaż). Budowa ośrodka została sfinan-sowana przez Wspólnotę Polska, była to na pewno dobra inwestycja. Towarzys-two troche zgłodniało, i niektórzy chcieli już rozpakowywać suchy prowiant, ale się okazało że koledzy w Żytomierzu już dla nas przygotowali śniadanie w hotelu. Sniadanie przypominalo troche stary dowcip o kowboju z Kentucky. Nie pa-miętacie? No więc przypomnę: Sniada-nie kowboja z Kentucky składa sie kotle-ta, butelki whisky i psa mysliwskiego. Po co pies mysliwski? A kto by zeżarł kotlet.

No więc po takim przygotowaniu zwie-dzanie Żytomierza nie ograniczyło się tylko do pamiątek polskich, w tym za-bytkowego cmentarza (patrz fotorepor-taż) ale rownież do miejscowego bazaru. Ceny alkoholu wydawały się nam szcze-gólnie niskie. Jestem co prawda niepij-ący (mało –przyp.red.), ale zakupilem butelke zytomirskiej i ukrainskoj z pier-com. Mam je do dzisiaj, i jeżeli ktoś

z was do mnie wpadnie, to nie omieszka-my wypić kieliszka za zdrowie kolegów

z Żytomierza. Nawiasem mówiac, jednemu z nich, 30-letniemu ordynatorowi oddziału nowo-rodków udało się w międzycza-sie, dzięki pośrednictwu nizej podpisanego i uprzejmości Zenka Rudzkiego i Ryszarda Poręby, odbyć miesięczny staż na oddziale położniczym Szpi-tala w Tychach. Nie mam jesz-cze feedbacku, ale mam na-dzieje, ze ku zadowoleniu obu stron. Tak gdzieś koło jedenas-tej wpadłem w panikę – jeżeli będziemy dalej tak skutecznie zwiedzali Żytomierz to nie zdążę na sa-molot z Warszawy. Ryzykując uznanie za nieuprzejmego, zainicjowałem zakoń-czenie zwiedzania i powrót do autobusu. Dalsza jazda odbywała się pod wyraź-nym wpływem naszego pobytu

w Żytomierzu. Kierownik wycieczki zarządził śpiewanie, pewna część zapasów alkoholu nie do-tarła do granicy polsko-ukraińskiej, co może i było korzystne dla kontroli celnej.

Przybyliśmy do Warszawy około pierw-szej w nocy, samolot miałem około szós-tej z Okęcia, a więc moje przyśpieszanie okazało się niepotrzebne. Ale z drugiej strony kto wie – a nuż weszlibyśmy w in-ną czasoprzestrzeń i opożnienie by się zwiekszyło, a może nawet zmniejszyło. 4 Kuba Bodziony (fotoreportaz pod adresem www.polmed.org )

Stowarzyszenie Lekarzy

Spotkania Polskiego Towarzystwa Lekarskiego przy Domu Polskim w Mohylewie koordynuje p. dr hab. Aleksander Kusznierow. Ciekawe prelekcje, prezentacja najnowszych osiągnięć medycyny światowej, pomoc me-dyczna dla członków ZPB to główne kierunki działania lekarzy. Dzięki stałej korespondencji z instytucjami medycznymi został stworzony w bibliotece Domu Polskiego weilki dział literatury medycznej. Regularnie członkowie PTL odbywają miesięczne i roczne staże podyplomowe w Polsce.

Najważniejsze przedsięwzięcia:

Spotkanie z lekarzami z Krakowa – wrzesień 1997r.;

Spotkanie z lekarzami z Niemiec i Polski, zorganizowanie badań dzieci

z Mohylewszczyzny – kwiecień 1998 r.;

Udział w Międzynarodowej Konferencji Naukowej Lekarzy we wrześniu 1999 r.

Udział w IV Światowym Kongresie Lekarzy Polonijnych w Warszawie w czerwcu 2000 r.;

Wyjazd lekarzy do Akademii Medycznej w Lublinie – lipiec 2000 r.;

Udział w Zjeździe Alergologów w Łodzi – sierpień 2000 r.;

Udział w Międzynarodowym Kongresie Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego

w Warszawie i w naukowo-praktycznej konferencji Polskiego Związku Parazytologów w Łodzi – wrzesień 2001 r.

P A H A Na zebraniu naukowym PAHA w Waszyngtonie w dniu 9 listopada 2002 r. dr Łukasz Kulczycki wygłosił odczyt pt. „The Polish Medical School, University of Edinburgh, Historical Significance”. Dr Kulczycki opowiadał o swoich własnych przeżyciach w latach 1939-1940 na tle ogólnych wydarzeń politycznych i militarnych tego okresu, o przekradaniu się ze wschodnich terenów Polski, zajętych już wówczas przez wojska sowieckie na Węgry, przedostaniu się do Francji i później do Anglii. Mieliśmy możność usłyszeć z pierwszej ręki o powstaniu i działalności Polskiego Wydziału Lekarskiego w Edynburgu w latach 1941-1949 (por. artykuł we wrześniowym numerze Biuletynu Federacji). Referat był ilustrowany oryginalnymi historycznymi fotografiami. Wykaz poprzednich referatów wygłoszonych na posiedzeniach naukowych PAHA znajduje się w internecie pod adresem http://www.pahausa.org/Seminars.htm.

Sprawozdanie ze spotkania LdV.

Zgodnie z obietnicą, oto sprawozdanie ze spotkania LdV. W poniższym tekście używamy następujących skrótów: LR – lekarz rodzinny; MR – medycyna rodzinna; KLR – Kolegium lekarzy Rodzinnych, LdV – projekt Leonardo da Vinci). Projekt LdV powstał na bazie projektu kształcenia uprzednio opracowanego przez Ewę Teslar i polskich lekarzy z KRL, i dla którego AMOPF ubiegał się o finansowanie fran-cuskie. W ramach LdV dołączone do niego zostały, zaproponowane i pilotowane przez Kube, moduły kształcenia informatycznego. Tak powstał projekt LdV the „European Network of Continuing postgraduate Education for Family Physicians”. (Ponizej uzupelnienie JB) Projekt sklada sie z 6 zadan (Workpackage), ale dwa z nich to spotkania i konferencje. Dla porządku wymieniam je poniżej: 1. The creation and the testing of the Innovative Training Program for teachers of family medicine and the development of the Interactive Manual: „Training in the family practice” for teachers of the family medicine. (odpowiedzialny AMOPF) 2. Development of Guide Book, „Tools for Effective Learning, in Family Medicine”, for trainees of the family medicine. (Odpowiedzialna SlAM) 3. Development and testing of the Interactive Internet Learning Course and thematic CD-ROMs for trainees in the family medicine (Distance Learning) about prevention, diagnosis and treatment of diseases commonly seen by the family physicians. (Odpowiedzialny Kolegium Lekarzy Rodzinnych) 4. Development and testing of the internet based continuous medical education module (CMEM) and the consultation module (CM) for family physicians (Odpowiedzialny NetKlinika) 5. Organization of the „Hands-on workshop” in Lithuania: „Distance learning in the family medicine”. (Odpowiedzielny ZLP w Wilnie) 6. Organization of International Conference in Poland concluding the project and disseminating the results ( odpowiedzialny Zdrowie i Zarzadzanie) Temat pierwszy został zaproponowany przez Ewę i on był bazą pierwotnego projektu, „Tea-ching of the teachers of famiy doctors”. AMOPF ubiegał się dla tego projektu o finansowanie z Fundacji „Francja-Polska”, ale projekt nie przeszedł. Temat drugi został zaproponowany przez Kolegium Lekarzy Rodzinnych, temat trzeci i czwarty zostały zaproponowane przeze mnie (JB) i tam też obecny jest udział tzw. „narzędzi informatycznych”. Listy intencyjne i program udziału czterech z ośmiu partnerów (Federacji, Netkliniki, Uniwer-sytetu Saarlandzkiego i Związku Lekarzy z Wilna) został napisany i opracowany w grudniu 2001/styczniu 2002, a następnie odpowiednio przepracowany do drugiego etapu w kwiet-niu/maju 2002 przeze mnie. Bardzo się cieszę w szczegolności z udziału Związku w Wilnie i z możliwości spotkania na konferencji w tym pięknym mieście. Udział Federacji w projekcie widzę przede wszystkim we wciągnieciu jak największej liczby federacyjnych lekarzy rodzinnych. Pod tym też kątem zaproponowałem sesję na kongresie pt. „Szkolenie specjalizacyjne i pospecjalizacyjne lekarzy rodzinnych w Polsce i na świecie” , Ewa z Witkiem Lukasem przygotowali już formularz z najważniejszymi punktami i mam na-dzieję że w najbliższym czasie zostanie on przesłany na listę dyskusjną. Lekarze rodzinni to w sumie największa grupa czlonków naszych organizacji, niestety nie udało się bezpośred-nio włączyc kolegów z Ukrainy, Bialorusi i Mołdawii, będziemy się starali to zrobić pośrednio, pisze o tym Basia poniżej. Podsumowując, program w którym bierzemy udział jest nową jakością udziału Federacji w integracji działań lekarzy polskich i polonijnych, jakością bardzo w Polsce docenianą, szczególnie w kontekście przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Przedstawiłem ten udział Federacji na konferencji w Warszawie, Tucznie i Kijowie, myśle że wkrótce nadarzy się znowu do tego okazja. (koniec uzupelnienia JB) W spotkaniu w Krakowie uczestniczyły osoby odpowiedzialne za pracę z ramienia wszystkich partnerów, tj: AMOPF-u (dr E.Teslar), Kolegium Lekarzy Rodzinnych, (dr A. Win-dak, promotor LdV), Federacji (dr B.Lisowska-Grospierre), Netklinik Ltd, firma informatyki z

Saarbruck (B.Keller) Släskiej Akademii Medycznej, SLAM (dr W. Lucas), Uniwersytetu w Saarland (dr K. Bodzionny), Zdrowie i Zarzadzanie (A. Domagala, koordynator projektu LdV oraz dr Z. Krol). Omówiono i ustalono: 1) listę konkretnych zadań (np. opracowanie programu kształceniowago i podręcznika, opracowanie kształcenia przez internet, konferencje itd), 2) podział pracy między partnerami (udział każdego), 3) kalendarz wykonania, 4) podział funduszy LdV 5) kwestie praw autorskich. Program zakończy się w 2005r konferencjami na Litwie i w Polsce. W jego efekcie powstanie szereg innowacyjnych metod i instrumentów kształcenia (podręczniki, kursy, CD-ROMy, me-tody kształcenia przez internet). Ustalono, że prawa autorskie do opracowanych „produktów” należą do wszystkich partnerów. Promotor może je zcedować po uzyskaniu zgody przynajmniej 3/4 partnerów. Mimo braku możliwosci oficjalnego wprowadzenia Białorusi i Ukrainy do LdV, do pracy nad projektem chcemy wciągnąć Aleksandra Pulyka, który w międzyczasie nawiązał kontakt z KLR i z SLAM. Spróbuje też uzyskać z NIL środki na wciągnięcie do grup uczestniczących w testach kształceniowych LR z tych krajów. Udział LR z Litwy jest zapewniony. Serdecznie pozdrawiamy, Barbara , Ewa i Kuba Sprawozdanie przygotowała: Barbara Lisowska-Grospierre, uzupełnienia: Jakub Bodziony (JB). Prosimy o zgłaszenie sie lekarzy uczestniczących w programach kształceniowych lekarzy rodzinnych w Krajach Unii Europejskiej. Istnieją możliwości włączenia się do odpłatnego przygotowywania materiałów szkoleniowych.

V Kongres Polonii Medycznej

Termin nadsyłania streszczeń upływa 31stycznia 2003 roku, formularz zgłoszeniowy znajduje się pod adresem www.polmed.org/kongres2003/zgloszenie.htm

Aktualności PTM w Mołdawii.

2002 rok dobiega końca. Dla Bielckiego Oddziału PTM w Moldawii ten rok był bardzo owoc-ny. Przychodnia PTM kontynuowała swoją działalność, na ewidencji mamy już ponad 300 osób- emeryci, osoby niepełnosprawne i chore, dzieci z ubogich polskich rodzin. Duzo czasu i duszy poświęcili swoim podopiecznym lekarze i wolontariuszy Hospicjum. W tej działalności dobroczynnej wspomagało nas wielu sponsorów. Za pomoca Biuletynu pragnę serdecznie podziękować organizacjom i osobom prywatnym, które nam w tym roku pomagały: Stowa-rzyszenie Wspólnota Polska w Warszawie dofinansowała wyjazd dzieci chorych do Kaczyk. St. Wspólnota Polska w Krakowie – dofinansowała wyjazd 3 lekarzy na staż do Polski i po-mogła w prowadzeniu przychodni. Pan Lech Wisniewski i dr W. Kujawa załatwili staże me-dyczne w Polsce dla lekarzy naszego Stowarzyszenia. Senat RP i Fundacja „Pomoc Pola-kom na Wschodzie” ufundowala zakup leków dla podopiecznych Hospicjum. Pan Prof. Marek Rudnicki wysłał drukarkę i pomoc humanitarną.

7

Pani Ewa Teslar i pan dr Jakub Bodziony za pomocą całego szeregu osób dostarczyli dwa zestawy komputerowe dla naszego Zwazku. Pan Karol Hudoba ze Stowarzyszenia „Kresy”

w Krakowie wysłał leki, baseny i posciel dla naszych podopiecznych oraz pomógł nawiązać kontakt z firmą INMED. Pani Anna Kasterka – Dyrektor generalny firmy INMED wysłała apa-rat słuchowy dla naszego podopiecznego z Hospicjum. Pan Jan Kreusch – Swiatowy Zwią-zek Armii Krajowej wysłał sprzęt medyczny, środki opatrunkowe oraz oprawy do okularow. Polska Misja Medyczna i St. „Lekarze Nadzieji” dostarczyli leki. Pan Maciej Klimowicz z Wro-cławia przekazał 3 naszym podopiecznym 60 Euro. Przy aktywnej pomocy ww. osób nasza działalność stała się jeszcze bardziej owocną. Program działalności Stowarzyszenia został zrealizowany prawie w całosci.

Pojutrze wybieramy się do Kiszyniowa na spotkanie opłatkowe z kolegami i wspólne oglądanie baletu Piotra Czajkowskiego „Dziadek do orzechow”. A. Bogucka.

V Kongres Polonii Medycznej

Termin nadsyłania streszczeń upływa 31stycznia 2003 roku, formularz zgłoszeniowy znajduje się pod adresem www.polmed.org/kongres2003/zgloszenie.htm

Aktualności PTM w Mołdawii.

2002 rok dobiega końca. Dla Bielckiego Oddziału PTM w Moldawii ten rok był bardzo owoc-ny. Przychodnia PTM kontynuowała swoją działalność, na ewidencji mamy już ponad 300 osób- emeryci, osoby niepełnosprawne i chore, dzieci z ubogich polskich rodzin. Duzo czasu i duszy poświęcili swoim podopiecznym lekarze i wolontariuszy Hospicjum. W tej działalności dobroczynnej wspomagało nas wielu sponsorów. Za pomoca Biuletynu pragnę serdecznie podziękować organizacjom i osobom prywatnym, które nam w tym roku pomagały: Stowa-rzyszenie Wspólnota Polska w Warszawie dofinansowała wyjazd dzieci chorych do Kaczyk. St. Wspólnota Polska w Krakowie – dofinansowała wyjazd 3 lekarzy na staż do Polski i po-mogła w prowadzeniu przychodni. Pan Lech Wisniewski i dr W. Kujawa załatwili staże me-dyczne w Polsce dla lekarzy naszego Stowarzyszenia. Senat RP i Fundacja „Pomoc Pola-kom na Wschodzie” ufundowala zakup leków dla podopiecznych Hospicjum. Pan Prof. Marek Rudnicki wysłał drukarkę i pomoc humanitarną.

7

Pani Ewa Teslar i pan dr Jakub Bodziony za pomocą całego szeregu osób dostarczyli dwa zestawy komputerowe dla naszego Zwazku. Pan Karol Hudoba ze Stowarzyszenia „Kresy”

w Krakowie wysłał leki, baseny i posciel dla naszych podopiecznych oraz pomógł nawiązać kontakt z firmą INMED. Pani Anna Kasterka – Dyrektor generalny firmy INMED wysłała apa-rat słuchowy dla naszego podopiecznego z Hospicjum. Pan Jan Kreusch – Swiatowy Zwią-zek Armii Krajowej wysłał sprzęt medyczny, środki opatrunkowe oraz oprawy do okularow. Polska Misja Medyczna i St. „Lekarze Nadzieji” dostarczyli leki. Pan Maciej Klimowicz z Wro-cławia przekazał 3 naszym podopiecznym 60 Euro. Przy aktywnej pomocy ww. osób nasza działalność stała się jeszcze bardziej owocną. Program działalności Stowarzyszenia został zrealizowany prawie w całosci.

Pojutrze wybieramy się do Kiszyniowa na spotkanie opłatkowe z kolegami i wspólne oglądanie baletu Piotra Czajkowskiego „Dziadek do orzechow”. A. Bogucka.

AMOPF – FRANCJA – Wybory

W sobotę 14 grudnia 2002 odbyło się doroczne Walne Zgromadzenie AMOPF-u przy udziale licznych członków i sympatyków. Całe zebranie zostało na-grane przez TV Polonia. Prezes, Dr Ewa Teslar, jak też dwie osoby z ustępują-cego Zarzadu zakończyly swoją kadencję i nie kan-dydowały do nowego za-rządu. W wyniku tajnego głosowania na najblizsze trzy lata zostali wybrani: Dr Eliza LIPINSKI, prezes, LipinskaE@aol.com oraz 2 nowych kandydatów do zarządu dr Irène MOULLIERE-LENCZEWSKA i dr Maciej KUBALA, kubala.mat@wanadoo.fr W zarządzie pozostają (koniec kadencji w 2004) dr Barbara GROSPIERRE-LISOWSKA, louisgrospierre@wanadoo.fr i mgr.Beata KWASIEBORSKI, c.kwasieborski@wanadoo.fr Nasz nowy prezes, Dr E.Lipinska, jest anestezjologiem szpitalnym (Hôpital Beaujon), wielo-letnim członkiem Zarządu i wiceprezesem z poprzedniej kadencji. Zjazd zgotowal owację ustępujacemu prezesowi dr Ewie Teslar i na wniosek nowego prezesa, Walny Zjazd nadał dr Ewie Teslar zaszczytny tytuł HONOROWEGO PREZESA (tytuł ten na wniosek ustępują-cego Zarządu nadano uprzednio na tym samym zebraniu niżej podpisanemu -.K.) Obszerniejsze sprawozdanie z obrad ukaże się niebawem na naszej witrynie internetowej (http://www.polmed.org/fr/members/amopf/). Pozdrawiam serdecznie calą listeęz okazji Swiąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku 2003

Piotr Konopka

Polskie Towarzystwo Lekarskie na Grodzieńszczyźnie.

Informujemy, że w auli Polskiej Szkoły w Grodnie odbyło się zebranie Polskiego Towarzystwa Lekarskiego na Grodzieńszczyźnie. W wyniku głosowania większością glosów na stanowisko prezesa PTL na Grodzieńszczyźnie został wybrany ponownie Kazimierz Jodkowski. Stanowiska wiceprezesa, sekretarza i skar-bnika objęli: A. Szpakow, M. Holownia, I. Burlakowa. Do zarządu od rejonów wybrano:

W. Szote (Swislocz), M. Bulach (Szczuczyn), M. Sobol (Mosty). W planach pracy wybranego ponownie prezesa jest w dalszym ciągu współpraca z organizacjami medycznymi na Białoru-si, w Polsce i poza granicami, powstanie gabinetu lekarskiego przy towarzystwie, kontynu-owanie spotkań lekarzy, propagowanie języka i kultury polskiej wśrod członków PTL na Grodzieńszczyźnie. W imieniu wszystkich członków Zarządu PTLG, z okazji nadchodzących Swiąt Bożego Naro-dzenia samych radosnych chwil spęzonych w rodzinnej atmosferze, przy zapalonych świe-cach, dźwiękach kolęd i zapachu świerkowej gałązki oraz tego by Nowy Rok przyniósł same wspaniałosci tego świata .

Zyczą Maria Holownia i Andrzej Szpakow

Polonijne Koło Lekarzy w Berdiańsku

Oddział Towarzystwa „ODRODZENIE”. Zrzesza lekarzy i studentów medycyny pochodzenia polskiego i liczy 15 osób. Organizacja powstała w roku 1996 i jest jednym z pierwszych związków polonijnych o charakterze zawodowym, które później inicjowały powołanie Stowa-rzyszenia Lekarzy Polskich na Ukrainie (prezes prof. A. Święcicki – Kijów).

Podstawowym celem Koła jest:

1. działanie na rzecz POLONII

2. udzielanie pomocy medycznej osobom potrzebującym, które w warunkach kryzysu gospodarczego na Ukrainie, jak również w systemie ochrony zdrowia nie potrafią ko-rzystać ze świadczeń państwowych i prywatnych zakła-dów medycznych

3. nawiązywanie kontaktów i stałej współpracy z polonią medyczną na Ukrainie i w świecie w celu wymiany doś-wiadczeń i doskonalenia zawodowego

4. współdziałania z Okręgową Izbą Lekarską w Ber-diańsku w sprawach dotyczących udzielenia pomocy medycznej

5. popularyzacja leczniczych właściwości wybrzeża morza Azowskiego; organizacja letnich pobytów i le-czenia w Berdiańsku polskich dzieci z Ukrainy

6. podejmowanie innych działań służących rozwojowi

organizacji i ruchu polonijnego w regionie.

Do organizacji należą specjaliści różnych dziedzin medycyny: terapeuci, kardiolodzy, gineko-log, pulmonolog, chirurg, pediatra i inni. Pierwszym etapem działalności było udzielenie po-mocy o charakterze konsultacyjnym. Natomiast brak własnego pomieszczenia czy stałego punktu konsultacyjnego nie pozwalał organizować systematyczne przyjęcia pacjentów. Leka-rze musieli przyjmować chorych na wpółlegalnie bezpośrednio w pracy. Sytuacja wymagała aktywnych działań. Ponieważ w Berdiańsku formalnie już istniała parafia rzymsko-katolicka (w mieście nie było księdza, co miesiąc księża dojeżdżali z odległego o 200 km Zaporoża) prezes Towarzystwa „ODRODZENIE” pan Lech Suchomłynow i prezes Koła pani Olga Bondarewa podjęli decyzję zwrócenia się do Biskupa Diecezji Kamienieckiej ks. Stanisława

9

Padewskiego z prośbą o wyrażenie zgody na utworzenie w mieście katolickiej organizacji charytatywnej CARITAS, która współdziałając z lekarzami – Polakami podjęłaby się niezbęd-nych działań na rzecz potrzebujących. Można powiedzieć, że to poda-nie zadecydowało o dal-szym losie Koła i całej parafii. Zadeklarowana przez POLONIĘ aktyw-ność przyczyniła się do tego, że Kuria podjęła decyzję zarejestrować

w Berdiańsku biuro CARITAS- SPES- BER-DIAŃSK i skierowała do miasta ks. Zdzisława Za-jąca, który do dziś jest proboszczem naszej wspólnoty katolickiej. Kolejne konsylium w roku 1998 przy kapliczce powstał stale działają-cy Gabinet pomocy lekarskiej prowadzony przez POLONIJNE KOŁO LEKARZY. Później został opracowany przez Koło Lekarzy i finansowany przez CARITAS- POLSKA projekt opie-ki nad chorymi i zaopatrzenia w leki Gabinetu bezpłatnej pomocy lekarskiej, koordynatorem projektu jest prezes Koła Olga Bondarewa. W tym samym roku zostają nawiązane kontakty

z Izbą Lekarską w Rzeszowie i „pierwsza jaskółka” przyjeżdża na krótki, lecz intensywny staż medyczny do Rzeszowskiego Szpitala Wojewódzkiego. W tej chwili staże i praktyki odbywają się regularnie.

Na szczególną uwagę zasługuje współpraca z Wielkopolską Okręgową Izbą Lekarską, Domem Polonii w Poznaniu i CARITAS Diecezji Poznańskiej. Dzięki ciepłym i towarzys-kim stosunkom z tymi instytucjami Polonijne Koło Lekarzy jest dynamicznie rozwijającą się organizacją. Prezes Koła Lekarzy na spotkaniu w Wielkopolskiej Izbie Lekarskiej W chwili obecnej w funkcjonującym Gabinecie trzy razy w tygodniu terapeuta przyjmuje pacjentów

i wydaje leki. W razie potrzeby chory jest kierowany do specjalistów – członków Koła Lekarzy. Warto zaznaczyć, że przewiezione z Polski leki często są przekazywane szpitalom w Berdiańsku. Można powiedzieć, że ARITAS- SPES- BERDIAŃSK i Polonijne Koło Lekarzy w Berdiańsku jest otwarte na świat i udziela pomoc ludziom niezależnie od przynależności na-rodowościowej czy religijnej. W roku 2000 CARITAS- SPES- BERDIAŃSK i członkowie Koła zorganizowały letni wypoczynek na Berdiańskich uzdrowiskach dla 200 dzieciaków z Diecezji Kamienieckiej i Żytomierskiej. Działalność Polonijnego Koła Lekarzy w Berdiańsku jest dowodem, że nawet w warunkach kryzysu gospodarczego można zorganizować swą działa-lność i być pomocnymi ludziom.

ZAPRASZAMY WASZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH DO WSPÓŁPRACY.

Zarząd Polonijnego Koła Lekarzy

Na zdjęciu:

Prezes Koła Lekarzy Olga Bondarewa i Ks. biskup Stanisław Szyrokoradiuk

(Artykuł z internetowej strony polonijnego koła lekarzy)

10

Prolaktyna

Zachęcony ostatnią internetowa wymianą lis-tów na temat nieuczciwości lub braku wiedzy u niektórych polskich lekarzy przytaczam nastepujący przykład kliniczny:

Akt 1. Młoda kobieta (29 lat), nieródka, zgła-sza się do mnie w maju 2002 z powodu nie-płodności. W wywiadzie nic, badanie normal-ne. Dostaje skierowanie na wykonanie bada-nia hormonalnego: poziom progesteronu i prolaktyny i TSH w drugiej połowie cyklu, jak też na spermogram dla męża. Wynik (przy-chodzi pocztą): Prolaktyna podwyższona: 102 ng/ml, wszystkie inne wyniki normalne. Wysyłam jej list z prosbą o zrobienie IRM przysadki (rezonans magnetyczny). Zdjęcia przychodzą pocztą: micro-adenome 6mm. Pocztą wysyłam receptę na bromokryptynę, kontrolę prolaktyny za 2 miesięce i wizytę kontrolną za 6 miesiecy, chyba żeby była wcześniej w ciązy. W wyniku jednej wizyty lekarskiej i 2 listów, diagnoza i leczenie schorzenia niezwykłe banalnego i częstego u kobiet niepłodnych.

Akt 2. Wakacje w Polsce w Rzeszowie gdzie rodzina zna Panią Profesor X. z Warszawy, „która wszystko może”. Pani Profesor (z og-romną ilościa tytulów) zaczyna od „dobrego” przygotowania psychologicznego: „Wie Pani z guzem mózgu to nie ma żartow, trzeba bę-dzie zrobić sporo badań”.

Akt 3. Panika w rodzinie……Basia ma guz w mózgu, a ten lekarz we Francji jej nic nie po-wiedział (znaczy sie: co za bałwan). A w Warszawie zaczyna sie „tango” z Panią Pro-fesor. 4 wizyty lekarskie po okolo 100 zl za wizytę (myślę, że jest to bardzo drogo na Polskę), plus za każdym razem koszty prze-jazdu z Rzeszowa do Warszawy. Wizyta wielogodzinna w laboratorium za kilkaset złotych, w celu zrobienia testu dynamiczne-go na pobudzenie wydzielania prolaktyny. Test ten jest zupełnie historyczny i słuzyl do odróżnienia form z obecnością lub nie gru-czolaka w przysadce. W przypadku mojej pacjentki był zupełnie bez sensu, gdyż gru-czolak był już widoczny na zdjęciach. Od czasu jak weszły w życie IRM, testy te zupeł-nie zniknęły z repertuaru diagnostycznego.

Przewidziana była również tomografia kom-puterowa. Na nieśmiale protesty pacjentki, że ma już zdjęcia IRM, Pani Profesor oś-wiadczyła z dużą godnością i napinając mięśnie : „to co Pani miała to nic nie warte, a zresztą co oni tam we Francji wiedzą”.

Biedna dziewczyna zostala uratowana przez …..brak pieniedzy; wydała wszystkie oszczędności skromnej polskiej sprzątaczki w Paryżu. Na zakończenie dostała receptę na bromokryptynę…… i przyszła mi to wszystko opowiedzieć po powrocie z Polski.

Akt 4. Dotychczas w waszych internetowych listach piszecie o lekarzach lub szarlatanach, którzy biorą łapówki aby leczyć. Jest to nies-tety rozpowszechnione, zwłaszcza w cen-trach onkologicznych, ale mamy do czynie-nia z wyraźnym wykroczeniem, karanym przez prawo.

W tym przypadku wszystko jest „uczciwe” : wizyty, badania laboratoryjne, radiologia (na szczęście do niej nie doszło), tyle że zupeł-nie niepotrzebne, slużące wyłącznie napeł-nieniu czyjejś kieszeni.

Co z takim fantem zrobić?

1/ Napisać prywatnie do tej utytułowanej Pani Profesor, aby wiedziala, że ktoś jednak wie

o jej nieuczciwości lub co gorzej nieuctwie.

2/ Napisać do Izby lekarkiej ze skargą na tego lekarza? Nic to pewnie nie da (jest za wysoko

w hierarchii) i nie jest to w moim zwyczaju.

3/ Wpłynąć na pacjentkę, aby zlożyła skargę do Izby lub do sądu? Straci masę czasu i pie-

niędzy i z pewnoscią nic nie wskóra, bo w sumie żadnej krzywdy ani obrażeń nie poniosła.

4/ Nic nie robić, patrząc z fatalizmem na to co się dzieje? Gdyby to był zwykły „szary” lekarz

byłoby to mniej groźne, ale w tym przypadku mamy do czynienia z samym „szczytem”

polskiej medycyny.

Może, ktoś ma jakiś pomysł?

Pozdrawiam P. Konopka

11

W trosce o zdrowie Polonii.

W dniach 25 października i 2 listopada 2002 r. pod kierunkiem dr Bronisława Orawca zostały przeprowadzone bezpłatne szczepienia przeciw grypie oraz badanie ciśnienia krwi dla Polonii w siedzibie Zrzeszenia Polsko-Amerykañskiego przy 3834 N. Cicero Ave. oraz

w Domu Podhalan przy 4808 S. Archer Ave. w Chicago. Szczepienia były sponsorowane przez Związek Lekarzy Polskich (ZLP), Zrzeszenie Polsko-Amerykañskie (ZPA), Wydział Stanowy Kongresu Polonii Amerykañskiej (KPA), Związek Podhalan w Ameryce (ZPAP) oraz przez dr B. Orawca.

Jako wiceprezes Związku Lekarzy Polskich w Chicago zorganizowaem akcję szcze-pieñ przy współpracy Krzysztofa Kurczaby, prezesa Wydziału Stanowego Kongresu Polonii Amerykañskiej oraz Karen Popowski, dyrektora wykonawczego Zrzeszenia Polsko-Amery-kańskiego. Ze szczepienia skorzystało przeszło 300 osób.

Podczas akcji szczepienia oraz pomiaru ciśnienia krwi odbyło się losowanie aparatów do mierzenia ciśnienia, ufundowanych przez Kliniki Kardiologiczne dra Orawca. Szczęśliwe losy w Domu Podhalan wyciągał Minister RP Franciszek Adamczyk. Do wylosowania przeznaczono cztery aparaty.

Szczepienia przeciw grypie prowadzę na południowej stronie miasta od 9 lat, a na północy od 6 lat. Od kilku lat współpracuję ze Zrzeszeniem Polsko -Amerykañskim. Z satysfakcją stwierdzam, że w tym roku do akcji dołączyły się Wydział Stanowy KPA oraz ZPAP. Uważam to za szlachetną i cenną inicjatywę dla zdrowia Polonii. Potrzebną akcję dla środowiska polonijnego zamierzam kontynuować w latach przyszłych.

B. Orawiec

W imieniu Federacji Polonijnych Organizacji Medycznych i Redakcji Biuletynu przesyłamy wszystkim koleżankom i kolegom świętujacym

z dala od kraju rodzinnego, życzenia Zdrowych

i Wesołych Swiąt oraz Wszystkiego Najlepszego w Nowym, 2003 Roku.

Cieszymy się również na wspólne spotkanie

w dniach od 29 do 31 maja tego roku na Kongresie Polonii Medycznej w Katowicach.

Redakcja Biuletynu:

A. Kłobukowski (Redaktor),

J. Bodziony, F. Forycki, J. Kasina, E. Teslar (Komitet Redakcyjny)

Adres redakcji Biuletynu:

A.Klobukowski@t-online.de

Andrzej Kłobukowski

Karl-Marx-Strasse 139d, 15831 Grossziethen Bundesrepublik Deutschland