Biuletyn Federacji

Polonijnych Organizacji Medycznych

 

 
 

Nr 19/2007 (37)                                                                               marzec 2007

 
 
 

W dzisiejszym numerze:

 
 

 

PRO MEMORIA   przewodniczącego Rady Federacji Jana Borowca

 

Jak się zdobywało Dziki Zachod – nowoczesna medycyna paradoksów         Adam Styś

 

OPŁATEK ZWIAZKU LEKARZY POLSKICH     W CHICAGO B. Orawiec

 

Swiatowy Dzień Chorego – Jan Paweł II i medycyna B. Orawiec

 

 

XVI Polonijne Mistrzostwa Lekarzy w Narciarstwie Alpejskim KS „Bronek” B. Orawiec

 

Uniwersytet   III Wieku w Mołdawii   Bogucka

 

Z myślą o zdrowiu: Bezpłatne szczepienia pod kierunkiem dr Orawca

 

„Agora” w Chicago – ZLP wspiera projekt Magdaleny Abakanowicz

 

Z energią i estymą – 57 Bal Lekarzy B. Orawiec

 

“Dni Zdrowia” Polskie Stowarzyszenie Medyczne na Litwie B. Siwicka

 

Biuletyn czeski Jan Karczmarczyk

 

Mięsopusty – zapusty w Mołdawii Elena Pumnea

 

Minisympozjum ”Medycyna i natura” J. Borowiec

 
 
 
 
 

 

 

PM 2/2                               Uppsala, 2006.10.28

 
 

Witam Koleżanki i Kolegów

Wszystkim, którzy w jakiś sposób zareagowali na propozycje i apele zawarte w moim PM nr 1 serdecznie dziękuje. Wasze reakcje i odpowiedzi, Wasze wnioski i sugestie stanowią wielką pomoc w mojej pracy jako prezesa Federacji. Chciałbym aby większa ilość osób reagowała bo wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za Federację.  

 

 

1) VII kongres.

 

VII kongres odbędzie się w Toruniu w 2009 roku (uwaga! 15-lecie Federacji). Taki wniosek muszę wyciągnąć na podstawie rozmów jakie przeprowadziłem w trakcie mojego pobytu w Polsce w pażdzierniku br. Z dwóch kandydatur o jakich dyskutowa-liśmy w trakcie zebrania Rady Federacji (RF) w dniu 24.06.2006, tzn Rzeszowa i To-runia, tylko Toruń spełnia obecnie wymogi świadczące o możliwości efektywnego przygotowania kongresu. Rzeszowska Okregowa Izba Lekarska (OIL) nie podejmuje się zadania przygotowania VII kongresu. Reprezentanci pozostałych ewentualnych współorganizatorów tj. Rzeszowskiego Oddziału Wspólnoty Polskiej, Podkarpackiego Oddziału NFZ, Medyka – największego NZOZ w regionie, nie zdołali do końca umó-wionego terminu przedstawić mi organizacyjnej i finansowej koncepcji kongresu. W Toruniu czekał na mnie program spotkań przygotowany wspólnie z dr M. Czerwiń-skim, prezesem Kujawsko-Pomorskiej OIL. Spotkałem się z rektorem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (UMK), kanclerzem UMK, prezydentem miasta, prezesem lokal-nego Oddziału Wspólnoty Polskiej, działaczami OIL oraz z potencjalnym istotnym sponsorem kongresu (prezesem jednej z największych firm w regionie). Rzeczowość, przychylność i entuzjazm cechowały wszystkie spotkania.

 

Zatem pod rozwagę i dyskusję stawiam następujące tematy;

 

A) termin kongresu.

Z wielu względów (lepsza dostępność bazy noclegowej, kwestia sponsorowania przez wyżej wspomnianą firmę) należałoby rozpatrzyć sugestie współorganizatorów aby VII kongres odbył sie we wrześniu.  

 

B )tematyka kongresu

Proponuję następujące wiodące tematy;

 

1- Zdrowie młodego i starego pokolenia; problemy i doświadczenia różnych krajów (prewencja, rehabilitacja, aspekty społeczno-kulturalne). (A.Bogucka)

 

2- Nowości i trendy we współczesnej diagnostyce medycznej. (Z.Kostecki)

 

3- Forum Polsko-Polonijne (emigracja-reemigracja, medycyna a prawo, problematyka Zachód-Polska-Wschód) (M.Rudnicki)

 

4- Warsztaty etyczne (J.Borowiec)

 

5- Ponadto mniejsze minisympozja (okulistyka, stomatologia, ratownictwo medyczne etc) (B.Siwicka, P.Konopka)

 

W nawiasach umieściłem proponowane przeze mnie osoby do koordynacji i szczegółowego planowania poszczególnych tematów.

 

C) komitet naukowy (KN), inne propozycje

Proszę o nadsyłanie propozycji dotyczących osób do KN, tematyki kongresowej, imprez towarzyszących itd.

 

2) Strona internetowa Federacji.

Byłoby dobrze aby na stronie Federacji pojawiły się albo teksty dotyczące VI kongresu jakie opublikowano na ten temat w prasie, albo linki do tych publikacji. Ważne jest aktywne poszukiwanie tych materiałów i umieszczenie na stronie.  

 

3) Minisympozjum na temat roli lekarza we współczesnym świecie.

W Sztokholmie w maju/czerwcu 2007 roku? Przy okazji zebranie Zarzadu Rady Federacji? Może lepiej w Rzeszowie w czerwcu/lipcu 2008 roku w ramach kolejnego Światowego Polonijnego Festiwalu Zespołów Folkorystycznych (przy okazji test organizacyjnych możliwości tamtejszego środowiska przed ewentualnym VIII kongresem w 2012 roku). Dyskutowałem o tym w trakcie pobytu w Rzeszowie.

 

4) Współpraca z Polską

 

A) Polskie Forum Profilaktyki

Po kilku pozytwnych reakcjach na propozycje przystąpienia Federacji do Polskiego Forum Profilaktyki proszę do końca listopada o wypowiedzi w tej sprawie i o ile nie będzie argumentów przeciw przystąpieniu to uważam, że Federacja powinna zgłosić akces do Forum. Informacje na temat Forum znajdują się w internecie www.pfp.edu.pl/  

 

B) Międzynarodowy Kongres Badań Radiacyjnych

Polskie Towarzystwo Badań Radiacyjnych im. M. Skłodowskiej-Curie otrzymało mandat Międzynarodowego Towarzystwa Badań Radiacyjnych (International Association of Radiation Research) na organizację 14 Międzynarodowego Kongresu Badań Radiacyjnych (International Congress for Radiation Research). Kongres odbędzie się w Warszawa (sierpień/wrzesień 2011), ale planuje się aby niektóre sesje miały miejsce w Krakowie, Lwowie i Pradze. Przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego Pani prof. Antonina Cebulska-Wasilewska kontaktowała się ze mną w sprawie udziału Federacji w Honorowym Komitecie wspierającym przygotowania do kongresu. W pażdzierniku spotkałem się zarówno z przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego oraz z reprezentantem Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego d/s kontaktów z zagranicą. W roku 2011 cały świat będzie obchodził setną rocznicę przyznania Marii Skłodowskiej-Curie drugiej nagrody Nobla. Uważam, że udział Federacji w Honorowym Komitecie wspierajacym przygotowania do Kongresu jest zaszczytem, a nie tylko naszym obowiązkiem.

 

7) Pozyskiwanie/odzyskiwanie nowych/byłych członków Federacji

W ramach powyższej akcji uczestniczyłem w obchodach 15-lecia działalności Polskiego Towarzystwa w Republice Czeskiej. W ciągu trzech dni pobytu mogłem poznać godne naśladowania aktywności i historię PTM, osobiście poznać wielu działaczy PTM i wzbogaciłem swą więdzę o tym interesującym regionie Europy. Przy wielu okazjach starałem się przekonać niezwykle gościnnych gospodarzy o obopólnych korzyściach wynikających z przystąpienia PTM do Federacji.

Oto skrótowy program uroczystości. Szczegółowa relacja wkrótce w federacyjnym biuletynie.

 
 
 
 

15-lecia działalności PTM w RC

 

w sobotę dnia 7 października 2006 w Pensjonacie Zameczek w Czeskim Cieszynie

przy ul. Jabłonkowskiej, początek o godzinie 13,00.

 

PROGRAM:

13,00-14,00 Rejestracja uczestników

14.00-14,45 Zagajenie, wystąpienia gości

14,45-15,20 Dr J. Słowik: 15 lat działalności PTM w RC.

15,20-15,40 Przerwa na kawę

15,40- 18.30 Halina Osińska, Warszawa, Prezes Polskiego Towarzystwa Oświaty Zdrowotnej: Współczesne zagrożenia zdrowia oraz nowe wyzwania dla oświaty zdrowotnej, promocji zdrowia i prewencji chorób w Polsce.

MUDr. Piotr Branny, PTM w RC: Co to jest kardiochirurgia miniinwazyjna?

Prof. Jan Borowiec, Szwecja: Kardiochirurgia miniinwazyjna – problem etyczny?

                     Dr Krzysztof Makuch, Polska: Aspekty prawno – etyczne w relacjach lekarz a przemysł medyczny.

19.00-24,00 Uroczysta kolacja, wieczór towarzyski

 

Oczekujac komentarzy, krytyki czy tez innych form reakcji pozdrawiam z jesiennie smutnej Uppsali.

 

APEL; Gorąco proszę o aktywny udział w naszym internetowym forum; grupie dyskusyjnej fedpolmed. To jest nasz podstawowy instrument komunikacji, korzystajmy z niego.

 

Jan W. Borowiec

Prezes Rady Federacji

 
 

PM 3/3      Uppsala, 2006.12.09  

Witam Koleżanki i Kolegów

 

1) Komunikacja wewnatrzfederacyjna – Lista dyskusyjna FEDPOLMED

O dostęp do listy toczyły się kiedyś boje. Po decyzjach w Częstochowie miano udostępnić listę dla wszystkich członków Federacji. Było i jest obowiązkiem członków Rady oraz przewodniczących członkowskich organizacji aby informować o liście oraz zachęcać do rejestracji na listę. Lista dyskusyjna miała stać się efektywnym narzędziem komunikacji nie tylko wsród członków Rady Federacji. Tej funkcji nadal nie spełnia i to nawet w stosunku do Zarządu Federacji. Tu musi być poprawa.

 

2) Strona internetowa Federacji.

Zawartość strony wymaga stałego uaktualniania i zamieszczania informacji nie tylko bezpośrednio związanych z Federacją, uzyskamy to jeśli będziemy wysyłać materiały do administratora strony. Pojawił się na niej aktualny link do strony VI kongresu. www.kongrespoloniimedycznej.pl. Niedawno zasugerowano przejęcie prowadzenia strony przez Radę Federacji. Miałoby to zwiększyć częstotliwość i zakres aktualizowania strony. Wymagałoby to wpierw zgody Rady na następujące zmiany;

 

 

1. powstanie nowej strony przypominającej stronę szwedzką www.pmfs.org

 

2. redakcja strony; administrator starej strony, prezes Federacji, reprezentant Rady, szef redakcji Biuletynu, skarbnik Federacji, kilku ochotników)

 

3. Członkowie zespołu mają sami prawo usunąć z zespołu osoby nieaktywne  

 

 

3) Baza danych Federacji.

Byłoby cenne mieć aktualną centralną bazę danych dotyczącą wszystkich członków Federacji. Usprawni to komunikację wewnatrzfederacyjną, wzmocni kontakty między poszczególnymi członkami, umożliwi realizowanie wielu z dotychczas jedynie postulowanych działań. Stworzenie takiej bazy wymaga zgody członków na udostępnienie ich danych personalnych, adresowych i zawodowych, wszystkich danych lub tylko części np. adresów emailowych. Musi się odbyć zgodnie z panującymi w danym kraju przepisami prawnymi regulującymi te kwestie.   Przewodniczący organizacji członkowskich powinni przygotować aktualne lokalne bazy danych i przesłać je do prezesa i sekretarza Rady. W mojej ocenie jest jedno z najpilniejszych zadań jakie stoją obecnie przed Radą Federacji.

 

5) Relacje między związkami zachodnimi i wschodnimi.  

Dziekuję dr Angeli Boguckiej za informacje i aktywność w tej sprawie. Oczekujemy zatem na konkretne stanowiska i propozycje ze strony związków wschodnich. Nie oznacza to, że inicjatywy podejmowane już teraz ze strony związków zachodnich będą odrzucane.  

Życząc wszystkim spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.

 

Jan W Borowiec

Prezes Rady Federacji

 
 
 

PM 1 / 4       Uppsala, 2007.01.05  

Witam

Serdecznie pozdrawiając wszystkich w 2007 roku i życząc zdrowia i pomyślności pragnę skoncentrować się na bardzo ważnej kwestii leżącej u podstaw dobrego funkcjonowania Federacji. Sprawa komunikacji, a potem wynikającej z tego aktywności członków Rady Federacji jest kluczowa. Mimo wielu propozycji i pomysłów, jakie zaczęto podawać już w czasie zebrania Rady w Częstochowie w czerwcu 2006 roku uzupełnianych póżniej np. via prywatne emaile, na naszej liście dyskusyjnej fedpolmed niewiele się zmieniło. Bazując na tym doświadczeniu oraz na sugestiach m.in. dr K.Murawskiego, dr B.Komarowskiej, dr M.Rudnickiego, dr M. Sochańskiego i innych, sugeruję aby w ciągu dwóch miesięcy przygotowano krótkie raporty z poszczególnych członkowskich organizacji.  

 

Byłoby wskazane aby raport zawierał;

 

a- aktualne informacje kontaktowe o organizacji (adres, telefon, email, ew. adres strony internetowej)

b- dane o Zarządzie wraz z informacjami kontaktowymi dotyczącymi prezesa i minimum dwóch członków Zarządu, włącznie z reprezentantem do Rady Federacji,

c- informacje o ilości członków i ostatnich wpłatach na konto Federacji

d- krótki opis działalności w ciągu 2006 roku

Raport mógłby, ale nie musi, zawierać również informacje dotyczące;

a- planowanych aktywności na najbliższe lata

b- listę członków wraz z informacjami kontaktowymi i zawodowymi

( przestrzegając obowiązujących w danym kraju praw chroniących dobra osobiste)

c- propozycje zmian, nowych działań etc Federacji  

d- materiały fotograficzne i tekstowe, które warto umieścić na stronie Federacji, albo w Biuletynie Federacji, albo tylko celem archiwizacji.

 

Zadaniem każdego z viceprezesów Rady winno być 1) dopatrzenie aby członkowskie organizacje z danego regionu te raporty na czas wykonały i 2) wysłanie raportow po ich zestawieniu do prezesa i sekretarza Rady. Po otrzymaniu zestawień dokonane zostanie uaktualnienie danych na stronie Federacji i stronie www.pmfs.org w dziale Federacja (gdzie od pewnego czasu zamieszczane są krótkie informacje o ważniejszych sprawach Federacji), przekazanie materiałów redakcji Biuletynu Federacji celem zamieszczenia w kolejnych numerach oraz rozpoczęczie prac nad światowym bankiem danych lekarzy polonijnych.      

 

VII kongres

Termin kongresu zosatł ustalony na 16-19.09.2009, miejsce Torun.

 

       Jan W. Borowiec

       Prezes Rady Federacji

 
 

PM 2/5       Uppsala, 2007.03.17  

Wiosennie pozdrawiam wszystkich członków i sympatyków naszej Federacji.

Rozpocznę od krótkiego powrotu do kwestii raportów poruszonej w czwartym Pro Memoria.

 

1) RAPORTY.

Jak do tej pory raporty i informacje o działaniach nadeszły z członkowskich Związków i Stowarzyszeń na Litwie, w Chicago, Sztokholmu, przy czym w zasadzie to tylko raport z Litwy spełnia kryteria o jakich była mowa w PM4.

 

2) NAJBLIZSZE IPMREZY.

 

A; Konferencja w Tbilisi.

 

Trwają prace organizacyjne nad I Międzynarodową Kaukasko – Polsko – Polonijną- Konferencją Medyczną w Tbilisi. ”Medycyna XXI wieku. Rozwój idei niezależnych organizacji medycznych w krajach postkomunistycznych” . „Wady rozwojowe – problem naukowy i społeczny”. Ostateczny termin 27-30 wrzesień 2007. Osoby zainteresowane przedstawieniem swoich doświadczeń klinicznych czy wygłoszeniem wykładu proszone są o kontakt z przewodniczącym Komitetu Naukowego J. Borowcem jan.borowiec@home.se Szczegóły na temat konferencji i zgłoszenia należy kierować do przewodniczącej Komitetu Organizacyjnego dr Tatiany Kurczewskiej polmed@bk.ru

 

B; Federacja objęła patronatem;

 

-XI Światowe Mistrzostwa Lekarzy Polonijnych w Narciarstwie Alpejskim, w Sillian, w Austrii, w dniach od 21 do 23 marca 2007 roku

– Konferencję “Integration of Subspecialties”, w Sillian, w Austrii, w dniach od 17 do 23 marca 2007 roku

-III sztokholmskie minisympozjum „Medycyna i natura”, które odbędzie się w Sztokholmie w dniach od 1 do 3 czerwca 2007 roku. Szczegóły na stronie www.pmfs.org

 

C; Plany konferencji w Rzeszowie – 2008

 

Kontakty z Rzeszowem (kandydat do organizacji VIII Światowego Kongresu Polonii Medycznej) zaowocowały koncepcją konferencji w 2008 roku przy okazji XIV Festiwalu Folklorystycznych Zespołów Polonijnych. Temat nasuwa się niejako sam; „Aspekty medyczne w sztuce”. Władze miasta Rzeszowa były (może nadal są) chętne oddać Federacji dworek w Słocinie na siedzibę Federacji. Obie kwestie powinny być tematem rozszerzonej dyskusji na naszej liście dyskusyjnej fedpolmed.        

 

3) KOMUNIKACJA INTRA- & EXTRAFEDERACYJNA

 

Problemy przepływu informacji wewnątrz i na zewnątrz Federacji są sprawą podstawową dla Federacji. Wiemy, że nasza strona internetowa jak również lista dyskusyjna fedpolmed mają swoje zalety i wady. Można wady wyeliminować ale wymaga to sporo czasu i wiele pracy wielu osób. W dyskusjach w Częstochowie, w trakcie VI Kongresu pojawiła się koncepcja stworzenia Centrum Polonii Medycznej Świata. Niektórzy z nas z podobną koncepcja spotkali się już w 1991 roku, kiedy to odbywał się I Kongres. Większość członków Rady Federacji była przeciw tej idei. Moje sugestie skierowane do częstochowskich inicjatorów; dr Z. Brzezina, dr K. Muskalskiego, dr. Z. Rudzkiego i dr M. Świtalskiego zmierzały do ukierunkowania ich aktywności na stworzenie internetowego medycznego portalu polonijno-polskiego. Miałby on funkcję platformy kontaktowej, żywego forum wymiany myśli, doświadczeń i opinii nie tylko w kwestiach medycznych w obrębie środowiska polskich i polonijnych lekarzy. Forum takie powstało i znajduje się pod adresem www.kongrespoloniimedycznej.pl. Pozostaje nam podjąć decyzję czy akceptujemy je jako część naszej federacyjnej obecności w przestrzeni cybernetycznej, czy też nie. Osobiście uważam, że Federacja nie posiada obecnie podobnie działającego forum i należałoby właczyć się w proces tworzenia tego portalu aby stał się naszym narzędziem komunikacyjnym i jednocześnie elementem obecności w Polsce. Wymaga to debaty na łamach naszej listy dyskusyjnej fedpolmed aby jak najszybciej można było podjąć decyzje. Na marginesie; weźmy pod uwagę, że istnieje grupa osób, zapaleńców i entuzjastów, którzy nie tylko dyskutują, ale co ważniejsze dokonują czynów, którzy dużą część pracy już wykonali, są chętni do dalszej pracy i współtworzenia nowych form współpracy. Wydaje się, że szkoda byłoby takiej okazji nie wykorzystać. Podjęte decyzje w tej sprawie nie są przecież dozgonnym małżeństwem.            

 
 
 
 
 

4) FINANSE

A; Składki.

Dr M. Sochański przedstawił aktualne zestawienie finansowe. Pragnę przypomnieć, że płacenie składek jest istotnym elementem zobowiązań członkowskich.

B; Fundacja.

Czy nie warto zastanowić się nad możliwością stworzenia Fundacji Siedziby Federacji, gdzie kierowane byłyby środki (dobrowolne wpłaty, wykup „cegiełek”, donacje testamentowe etc.) na zakup w przyszłości obiektu nadającego się na siedzibę Federacji. W Europie donacje na taki cel uprawniają do ich odciągania od podatku.  

 

Jan W. Borowiec

         Prezes Rady Federacji

 
 

„Jak zdobywało się Dziki Zachód”

nowoczesna medycyna paradoksów

 

Opowiadanie w odcinkach, na podstawie faktow i bezposrednich przezyc rodziny polskich lekarzy. Nazwy osob i miejsc sa zmienione celowo.

 

Odcinek 1.

Wstep do zdobywania.

 

Terytorium Dakoty czekalo na otrzymanie statusu stanu w Unii dosyc dlugo. Byc moze dlatego, ze lezy w pol drogi od wczesniej cywilizowanych wybrzezy, a wiec daleko od obu. Przejezdzaja przez ten obszar plynnie ciezarowki i pociagi, a jedyne co stawia im obecnie opor, to wiatr.

 

Poludniowa Dakota brzmiala dosyc egzotycznie dla mlodych polskich lekarzy specjalizujacych sie w NY. Wybralismy z zona ten kawalek USA na cel uregulowania porachunkow z urzedem emigracyjnym. W typowy sposob dla przedsiebiorczych jankesow zaplanowano nam kilkuletni pobyt w miejscach o niedoborze lekarzy, wiedzac, ze albo sie zgodzimy, albo wyjedziemy z USA na dobre.   Do wyboru byly m.in. enklawy biednych dzielnic w wielkich miastach, bagna Louisiany lub preria Dakoty. Poniewaz zona nie lubi aligatorow, itp Louisiana odpadla od razu. Wielkie miasta i ich problemy byly nam bliskie z pobytu na rezydenturze w NY, wiec nie byly interesujaca opcja. Wybralismy Dakote z powodu egzotyki, czystej natury i klimatu przypominajacego polski (Suwalki), a takze z ciekawosci.

 

Dziki Zachod byl dla nas pelen zaskoczen medycznych. Chcialbym pokrotce opisac sposob zdobywania Dzikiego Zachodu przez rodzine polskich medykow. Nasze wy-obrazenia o medycynie na Dzikim Zachodzie nie spelnily sie, ale za to poznalismy wielu wspanialych ludzi i nauczylismy sie wiecej niz przewidywaly nasze specjaliza-cje. Pierwsza wizyta w Dakocie, czyli tzw. interview odbyla sie w styczniu, w czasie pogody, ktora nawet miejscowi znali za “nieco trudna”. Swietnie dobrane loty z Nowego Jorku do Dakoty napawaly otucha, choc bardzo maly samolot docelowy budzil watpliwosci. Wyladowalismy wieczorem w miescie Sioux Falls, aby ranem udac sie okolo 150 km na polnoc do miasteczka, gdzie trzeba bylo zajac sie malym szpitalem. Z okien hotelowego lobby zauwazylismy po drugiej stronie parkingu restauracje, ktora byla opisana jako “dobra, miejscowa” w folderze hotelowym. Niewiele myslac, dzielnie pobrnelismy w sniezyce przez parking do progow tej calkiem dobrej knajpy. Uraczywszy sie ciezkim w dania miesne zestawem (wlacznie z kotletem z bizona) poczulismy bloga sennosc. Gdy wyszlismy na zewnatrz, okazalo sie, ze sniezyca sie wzmocnila do takiego stapnia, ze trudno stac bylo na nogach. Rozpuszczeni morskim klimatem Nowego Jorku nie mielismy ze soba nawet czapek i szalikow, nie wspominajac o rekawiczkach. Na szczescie przez parking bylo nadal widac swiatla hotelu. Zona byla w ostatnim miesiacu ciazy i widocznie z tego powodu, w polowie drogi przez parking, stwierdzila, trzymajac sie za brzuch, ze musi sie polozyc i odpoczac. Nie brzmialo to jak dobry pomysl, gdyz temperatura wynosila okolo -20 stopni Celsjusza, a po przeliczeniu na tzw “czynnik wiatru” wychodzilo okolo minus 50 (korekcja temperatury w stosunku do wiatru jest w tym rejonie bardzo praktyczna, bo odzwierciedla wytrzymalosc ciala ludzkiego w danych warunkach). Przypomnialy mi sie ksiazki o o wyprawach polarnych, ktore czytalem w dziecinstwie – stad wiedzialem, ze nie wolno sie polozyc. Co gorsza zona, lezac wygodnie na zaspie twierdzila, ze jest jej calkiem blogo i wygodnie – wprawilo mnie to w stan przedpani-kalny. Poniewaz prosby nie skutkowaly, zaczalem ciagnac zone w kierunku hotelu za kolniez, na szczescie miala na sobie ortalionowa kurtka, co mi ulatwilo zadanie. Cudem dobrnelismy do drzwi hotelowych, za ktorymi czekala na nas bloga cisza i cieplo. Z niedowierzaniem obejrzalem sie za siebie, na sniezyce szalejaca za drzwia-mi (potem mielismy okazje regularnie czytac raporty policji o zamarznietych calkiem niedaleko od budynkow lub samochodu).

 

Rankiem, poza sniegiem na poboczach nie bylo sladu po sniezycy, a ostre slonce na bezchmurnym niebie bardzo wyraziscie pozwalalo na podziwianie prerii zima w dro-dze z Sioux Falls do naszego miasteczka. Pani Diane, ktora nas tam wiozla, patrzac swymi lodowatymi skandynawskimi oczyma przed siebie powiedziala powoli, z poe-tycka dykcja “dojdzie do tego, ze pokochacie szerokie otwarte przestrzenie Dakoty”. Dziwnie mi sie zrobilo, bo czulem, ze tak stac sie moze.

 

Po drodze, na otwartej prerii zauwazylismy malutki cmentarz z napisem “Cmentarz Taboru”, gdzie lezeli pierwsi osadnicy i awanturnicy, ktorzy dotarli do terytorium Da-koty. W innym miejscu znak drogowy wskazywal na “Narodowe Dowodztwo Plemie-nia Sioux’ow”. Te 2 napisy definiowaly dobrze etnografie terenu. Zimowa tecza (bla-da, ale stanowiaca pelne kolo wokol slonca), ktora widzielismy po raz pierwszy dob-rze dopelniala krajobraz. Dotarlismy do miasteczka, gdzie na glownej ulicy (os pol-noc-poludnie) miescil sie szpital. Po drugiej stronie tej ulicy, zwanej slusznie Glowna, widac bylo stary bar w stylu kowbojskim (saloon) z obdrapanym napisem “tu sie konczy chodnik i zaczyna Dziki Zachod”. Nie bylo trudno sobie wyobrazic jak praktyczna byla ta ulica w przeszlosci. Stojac na niej (i. e. “w samo poludnie”) widac bylo miasteczko “na przestrzal”, a jej szerokosc zapewniala, ze wiekszosc kul rewolwerowcow opuszczalo miasteczko konczac w prerii.  

 

Maly szpital powiatowy, ktory nalezalo objac i poprowadzic, wygladal z zewnatrz i wewnatrz przyzwoicie – 25 lozek w czystych pokojach, w tym 4 lozka telemetrii, mile pielegniarki i sekretarki. Szpital byl w powaznych klopotach finansowych (bank prak-tycznie byl jego wlascicielem) z powodu braku lekarzy – w ciagu 2 lat przewinelo sie przez niego i wyjechalo 7 lekarzy, pozostal tylko felczer, ktory pracowal tam pod pa-tronatem lekarzy z okolicznych powiatow. Felczer, przypominjacy nieduzego Rum-cajsa z podbitym okiem, obejrzal nas uwaznie i stal sie podejrzanie mily. Stwierdzil “praktykuje medycyne od 25 lat i nie potrzebuje juz zagladac do ksiazek”. Po tym szczerym stwierdzieniu popatrzylismy z zona na siebie i parsknelismy smiechem, u-wazajac ze jest calkiem dowcipny. Niestety w przyszlosci okazalo sie, ze felczer wcale nie zartowal….

 

cdn (Odcinek 2. Poczatek zdobywania)

 

Adam Stys, MD, FACC, FASA, FSCAI

Associate Professor

University of South Dakota, Sioux Falls, SD

 
 

OPŁATEK ZWIAZKU LEKARZY POLSKICH W CHICAGO  

 

W dniu 14 stycznia 2007 r. w Jezuickim Ośrodku Jezu-ickim przy 5835 W. Irving Park w Chicago odbylo sie spotkanie oplatkowe Związ-ku Lekarzy Polskich, w któ-rym wzięli udział lekarze-członkowie ZLP, rodziny, dzieci oraz sympatycy Związku.

 

Osiemnasty już lekar-ski Opłatkek rozpoczęto Mszą sw., którą celebrował ojciec superior Stanisław Czarnecki. Nabożeństwo uś-wietnił koncert dr Krzysztofa Kubika, przy akompania-mencie Janusza Pliwko z Kabaretu „Bocian”.

Po nabożeństwie, uczestnicy spotkania zgro-madzili się w Sali przy zlób-ku Bozej Dzieciny i złożyli sobie życzenia, łamiąc się poswieconym przez ojca Czarneckiego opłatkiem. W imie-niu Zarzadu ZLP zgromadzonych powital i zyczenia zlozyl prezes dr B. Orawiec, który powiedział m.in.:

Z okazji Nowego Roku pragne Wam wszystkim zlozyc najlepsze zyczenia: zdrowia, sukcesów, powodzenia oraz wszelkiej pomyslnosci w zyciu.   Aby Nowy Rok przyniósl Wam wiele szczesliwych chwil i radosci.

Dziekuje serdecznie Komitetowi Organizacyjnemu Oplatka za przygotowanie tej pieknej uroczystosci. Słowa podzięki składam: pani mgr Wandzie Roycewicz, Markowi Nardelemu, dr Mirosławie Dulczewskiej-Miller, dr Marii £ysińskiej oraz dr Ewie Klimeckiej.

Ojcu Stanislawowi Czarneckiemu dziekuję za przyjecie nas, za odprawienie Mszy swietej, za homilię i modlitwe. Życzymy Ojcu Stanislawowi dużo sukcesów duszpasterskich w roli przelpozonego ojców jezuitów w „Wiecznym Miescie”.

Dziekuje serdecznie dr Krzysztofowi Kubikowi za przygotowanie oraz wykonanie pieknych piesni, a Panu Januszowi Pliwce za akompaniament.

Dziękuję również red. Bogdanowi Doli z TVP Chicago, red. Andrzejowi Baraniakowi z Dziennika Związkowego oraz red. Jackowi Boczarskiemu z Maxweek za uczestniczenie w Opłatku oraz reportaże.

Moi Drodzy, Zanim bedziemy sie lamac oplatkiem i skladac sobie zyczenia, pozwólcie, ze przypomne Wam o naszym 57- ym Balu Lekarzy, który odbędzie się już za 4 tygodnie w Hotelu Drake. Jak pamiętacie, w zeszłym roku obchodziliśmy uroczyście Jubileusz 60-lecia naszej organizacji. Uroczystosci odbyły sie w dniach od 9 do 12 lutego 2006 roku w Muzeum Polskim w Ameryce, Hotelu Drake oraz w Kosciele Swiętej Trójcy, gdzie została odprawiona Msza Święta w intencji polonijnej Służby Zdrowia, w której uczestniczyło ponad 1,500 osób.

Gwiazdą 56 Balu był zespół „Czerwone Gitary”, a w tym ro-ku nasz Bal zapowiada się jeszcze bardziej atrakcyjnie.

 

Już teraz – w imieniu Zarządu ZLP oraz komitetu organiza-cyjnego – gorąco zapraszam i zachęcam do wzięcia udziału w tym pięknym wydarzeniu. Dok-ladne informacje otrzymaliscie Panstwo poczta. Informacje o Balu mozna także znalesc na naszej stronie internetowej: www.zlpchicago.org

 

Po zyczeniach i posilku rozpoczelo sie wspólne koledowanie. Okazało się, że o. Stanisław Czarnecki wspaniale gra na gitarze, a wielu lekarzy potrafi nie tylko dbac o zdrowie pacjentów i wladac „skalpelem”, ale równiez pięknie śpiewać kolędy. Ostatnim akcentem lekarskiego koledowania byly swiateczne upominki od św. Mikołaja, które otrzymaly dzieci i młodsi lekarze.

W spotkaniu opłatkowym wzięło udział około 100 osób. Osiemnasty Opłatek nalezy zaliczyc do bardzo udanych imprez ZLP, majacych na celu integracje srodowiska, a takze sluzacych zachowaniu i kultywowaniu tradycji i obrzędów świątecznych w nowej Ojczyznie.

 

B. Orawiec

 
 
 

Swiatowy Dzień Chorego

Jan Paweł II i medycyna

 

Dnia 11 lutego w Auli Jana Pawła II w Jezuickim Ośrodku Milenijnym w Chicago odbyl sie wykład zatytułowany Jan Paweł II i medycyna, który wygłosil prof. dr hab. med Jerzy Woy-Wojciechowski, prezes Polskiego Towarzystwa Lekarskiego i Honorowy Gość 57-go Balu Lekarzy, organizowanego przez Zwiazek Lekarzy Polskich w Chicago.

 

Wykład przypadl na szczególny dzień. Począwszy od 1992 roku, 11 lutego obchodzony jest jako Światowy Dzień Chorego. Data ta nie została wybrana przypadkowo: 11 lutego to uroczystość Matki Bożej z Lourdes. Data listu ustanawiającego Dzień Chorego również jest wymowna – 13 maja 1992 roku to 75 rocznica objawień fatimskich i 11 rocznica zamachu na życie papieża. Celem obchodów Dnia Chorego jest przede wszystkim dowartościowanie cierpienia chorych na płaszczyźnie ludzkiej, a przede wszystkim duchowej – temat bardzo bliski sercu naszego polskiego papieża.

 

Warto przytoczyc kilka wyjatków z referatu dotyczacych szczególnie waznych momentów zwiazanych z choroba i cierpieniem Jana Pawla II:

 

(…) W chwili wyboru na papieża Jan Paweł II był uosobieniem tężyzny fizycznej.   Młody, wysportowany, zdrowy, wniósł powiew świeżości na Stolicę Piotrową, a świat poznał pierwszego papieża – pielgrzyma.

(…) Zdrowie Papieża zrujnował zamach 13 maja 1981 roku (…). O 17:00 wjechał na plac św. Piotra, by pozdrowić zgromadzone tłumy. O 17:19 Ali Aga strzelił do Papieża 2 razy z pistoletu browning kaliber 9mm. Kula minęła aortę o ułamek milimetra. Trafienie w nią spowodowałoby natychmiastową śmierć. Kula ominęła też kregosłup, dzięki czemu Papież nie został sparaliżowany. Powiedział później: ”Czyjaś ręka strzelała, ale Inna Ręka prowadziła kulę”. Kula zraniła palec i dzięki temu zmieniła nieco tor. Po wyjściu z ciała upadła na podłogę papamobilu (znajduje się teraz w koronie Matki Boskiej Fatimskiej). Druga kula drasnęła prawy łokieć Papieża i zraniła 2 osoby. Po strzale Papież osunął się w ramiona ks. Dziwisza. Na miejscu było 6 lekarzy i 2 ambulanse. Papamobile szybko znikł w Bramie Dzwonów.

(…) O godzinie 17:50 Ojciec Święty znalazł się na stole w bloku operacyjnym. Ks. Dziwisz udzielił sakramentu chorych. Prof. Salgarello zaczął operację.

(…) Odkryto przedziurawienie okrężnicy, uszkodzenie krezki i przestrzeni poza-otrzewnowej i 5 ran w jelicie cienkim z masywnym krowotokiem. (…) W ciągu pięciu godz. i 20 min. zamknięto ranę okrężnicy i usunięto 10 cm jelita cienkiego.

(…) Następny problem dotknął Papieża 11 listopada 1993, gdy na spotkaniu z FAO pośliznął się na wykładzinie, doznając urazu prawego barku. Mimo bólu, wychodząc z auli pozdrowił zgromadzonych lewą ręką i słowami: „Upadłem, ale nie zostałem zdegradowany”.

(…) Inny poważny uraz miał miejsce 28.04.1994, 4 dni po beatyfikacji Gianny Beretty Molli. Papież upadł w swej łazience, doznając złamania szyjki prawej kości udowej.

(…) Stan zdrowia Papie

ż

a pogarsza

ł

si

ę

, co by

ł

o widoczne, gdy przyby

ł

w 1995 r. do USA z opó

ź

nion

ą

o rok pielgrzymk

ą

. W czasie pierwszej wizyty Papie

ż

promieniowa

ł

si

łą

, energi

ą

, natomiast tym razem, gdy w ONZ wspina

ł

si

ę

na mównic

ę

, wida

ć

by

ł

o

jego dr

żą

c

ą

rek

ę

, przygarbienie i brak si

ł

. Jednak jego si

ł

y duchowe i moc oddzia

ł

ywania by

ł

y tak samo wielkie i wszyscy uznali go za dominuj

ą

c

ą

, tworz

ą

c

ą

histori

ę

posta

ć

XX wieku.

(…) Załamanie zdrowia nastąpiło 30 stycznia, 2005 r. po infekcji grypy. Ojciec Święty mówił z trudem i był zachrypnięty. 1 lutego do grypy dołączyło ostre zapalenie krtani i tchawicy i uporczywy kaszel. Wieczorem wystąpił laryngospasmus utrudniający oddech. Z obawy o uduszenie się, tego wieczoru o godz. 22:50 przewieziono Ojca Świętego do kliniki, gdzie prof. Proietti natychmiast podłączył go do respiratora.

(…) Ostatnia środowa audiencja z udziałem Papieża odbyła się 23 lutego 2005 r. Nowy kryzys, grożący uduszeniem, wystąpił tego dnia w nocy. Ale następnego dnia stan jeszcze się pogorszył. Wystąpiły trudności z oddychaniem i konieczna była ponowna hospitalizacja. Tego dnia wieczorem wykonano tracheotomię.

(…) W niedzielę palmową Papież ukazał się na chwilę w oknie biblioteki. Ze wzru-szenia i bólu nie mógł powiedzieć ani słowa. Trzymając w ręku gałązkę oliwną, pobłogosławił i pozdrowił wiernych.

(…) W Niedzielę Zmartchwychwstania, 27 marca, Papież ukazał się w oknie. Zdołał jedynie wyszeptać słowa: „Nie mam głosu” i w ciszy udzielił ostatniego w swym życiu błogosławieństwa Urbi et Orbi, które z wyraźnym wzruszeniem przyjęło 70000 pielgrzymów na Placu św. Piotra i telewidzowie w 74 krajach świata.

(…) W środę 30 marca Ojciec Święty ukazał się na ok. 5 minut w oknie i po raz ostatni i w milczeniu pobłogosławił wiernych. Było to ostatnie spotkanie z wiernymi na krzyżowej drodze jego cierpieniaPapież stracił na wadze 19 kg i tego dnia, rozpoczęto karmienie przez sondę.

(…) W czwartek 31 marca po godz. 11:00 Ojciec Święty poczuł dreszcze, a ter-mometr wskazywał 39,6 stopni Celsjusza. Wkrótce po tym pojawił się wstrząs septyczny i zapaść sercowo-naczyniowa. Na leczenie szpitalne Papież tym razem nie wyraził zgody. Kard. Jaworski udzielił sakramentu namaszczenia chorych, a o godz. 19:17 Papież przyjął Komunię Świętą.

(…) 2 kwietnia, o 7:30 rano odprawiono Mszę dla Ojca Św., który wykazywał cały czas przytomność i jasność umysłu. Oddech stawał się coraz płytszy, spadało ciś-nienie krwi i w końcu zaczął powoli tracić świadomość

 

(…) O godzinie 21:37, drugiego kwietnia 2005 r. Jan Paweł II odszedł do Domu Ojca.

 

(…) Odszedł Pielgrzym, który w 104 pielgrzymkach odwiedził 129 państw. Odszedł Papież, w którego audiencjach ogólnych w ciągu tylko 24 lat brało udział 16 561 000 osób, który udzielił audiencji 51 królom, królowym i książętom, 271 prezydentom państw i 88 premierom rządów… Mimo choroby pracował jeszcze prawie 3 lata… Odszedł Autor 14 encyklik, książek, sztuk teatralnych, wierszy, niezliczonych listów, kaznodzieja 2500 homilii. Odszedł największy Polak.

To On rozpalił w Polsce kaganek, który dał nam niepodległość. Odszedł Człowiek, który przyczynił się do kresu sowieckiego totalitaryzmu i do odzyskania wolności w tej części Europy.

Odszedł Nauczyciel, który nam lekarzom pozostawił nauki, do których winniśmy wracać, czerpać z nich i je utrwalać…

 

Przybliżmy jeszcze sylwetkę autora tego niezwykłego wykładu. Profesor Jerzy Woy-Wojciechowski jest absolwentem warszawskiej Akademii Medycznej, gdzie zdo-był specjalizację z ortopedii i chirurgii urazowej, a następnie z medycyny nuklearnej, której poświęcił swą dalszą pracę. W 1991 roku uzyskał tytuł pro-fesora. Jest autorem około 130 prac naukowych oraz blisko 500 artykułów prasowych o zdrowiu.

 

Medycyna nie jest jedyną dziedziną, w jakiej realizuje się profesor. Skomponował on oko-ło 200 piosenek, wśród których są takie przeboje jak   „Kormorany” Piotra Szczepanika czy „Tylko nie pal” Maryli Rodowicz. Profesor Wojciechowski jest także autorem muzyki do filmów oraz piosenek do kabaretów, m.in. „Eskulap” i „60 minut na godzinê”.  

Profesor jest kawalerem Medalu Gloria Medicina, był odznaczony m.in Krzy-żem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski – długa jest jeszcze lista osiągnięć, odz-naczeń, orderów, nagród i dokonań Pana Profesora. Dodajmy, że żona profesora, Alicja, jest filologiem, autorką tekstów piosenek dla dzieci. Państwo Wojciechowscy mają 3 córki.

 

B. Orawiec

 
 

Wilmot Mt., Wisconsin

XVI Polonijne Mistrzostwa Lekarzy w Narciarstwie Alpejskim KS „Bronek”

 

       W niedziele 28 stycznia, przy bardzo dobrych warunkach oraz zimnej, ale slonecznej pogodzie, rozegrano XVI Polonijne Mistrzostwa Lekarzy w Narciarstwie Alpejskim. Zawody odbyly sie na stoku w Wilmot Mt. w stanie Wisconsin.   Organizatorem imprezy byl dr Bronislaw Orawiec, a honorowy patronat sprawowal Konsulat RP w Chicago.

 

Jako pierwsze wystartowaly dzieci rodzin lekarskich. Wsród dzieci młodszych (do lat 10) I miejsce zdobyla Antonina Piergies przed Stefania Gacek. Wsród grupy dzieci starszych najlepsza okazala sie Anna Anioł przed siostrami Agnieszką i Klaudia.

W gronie pañ I miejsce zdobyla Halina Aniol, a II lokate zajêla Bozena Witek. Przez ostatnie piec lat wsród pañ 1-szym miejscem cieszyla sie Katarzyna Kusz, która w tym roku nie startowala ze wzgledu na kontuzje, ale byla obecna na imprezie.

 
 

Zapisy. Od lewej Grazyna Orawiec, Elzbieta Dabrowa, B.Orawiec, Jolanta Dabrowa, Agata Wojnarowska

 

W grupie mlodszej panów po zacietej walce zwyciezyl Juliusz Pawlowski, który nie tylko wygral w grupie m lodszej, ale równiez uzyskal najlepszy laczny czas dwóch przejazdów. W ostatnich latach najszybszymi narciarzami wsród lekarzy byli S. Mare-cik (2005) oraz B. Orawiec (2002-2004, 2006). II pozycje wywalczył Pawel Ponczak, natomiast na III miejscu uplasował się Slawomir Marecik. W kategorii starszej pa-nów ponownie triumfowal Bronislaw Orawiec, II lokate zdobyl Marek Rudnicki, a III miejsce zajal Antoni Piergies. W tym sezonie w zawodach uczestniczyli wszyscy najlepsi lekarze-alpejczycy w metropolii chicagowskiej. W konkurencji rodzin lekar-skich (2 osoby, w tym 1 lekarz) zwyciezyla po raz pierwszy rodzina Aniolów (Halina z córką Anną). Okazaly Puchar Przechodni Orawca pozostanie w rękach tej rodziny na jeden rok do następnych Mistrzostw. Na II miejscu uplasowali sie Gackowie (Andrzej z zona Bozena), a III lokate zajeli Piergiesowie (Antoni z córka Antonina).

Nalezy wspomniec, ze najlepsza sportsmenka wsród pan w roku 2006 po raz szósty zostala

dr Halina Aniol,

a wsród panów po raz czternasty –

dr Bronislaw Orawiec.

lutego 2007 r., czyli ju

ż

za dwa tygodnie. Bezpo

ś

rednio po zawodach odby

ł

o si

ę

uro-czyste zako

ń

czenie Mistrzostw.                    

Puchary dla sportowców roku zostana zgodnie z wieloletni

ą

tradycja Klubu uroczy

ś

-cie wreczone na 57. Balu Lekarzy, który odbedzie sie w Hotelu Drake 10. Prowadza-cy impreze, prezes ZLP dr Orawiec powital wszystkich zawodników, rodziny i sympa-tyków Klubu, a takze prezesa Polsko-Amerykañskiej Izby Gospodarczej

Henryka Kazmierczaka,

wiceprezesa Federacji Organizacji Medycznych

dr Marka Rudnickiego

, by

ł

ego prezesa ZLP

dr Józefa Mazurka

, przedstawicieli Klubu „Tatry”

Janusza Kotelona

i

Anne Miszczak,

przedstawicieli

 

szkólki narciarskiej w Wilmot Mt. oraz czlonków Zarzadu ZLP:

dr Haline Aniol, dr Miroslawe Dulczewska-Miller

oraz

dr Bozene Witek

.  

 

Dr B.Orawiec goraco podziekowal Konsulatowi RP za wieloletni patronat nad zawo-dami oraz zlozyl gratulacje zwycięzcom i zyczenia wszystkim uczestnikom Mis-trzostw. Podziekowal osobom, które pomagaly w sprawnym przeprowadzeniu zawo-dów: Panu J. Kotelonowi z Klubu „Tatry” (obsługa komputerowa), zonie Grazynie, pa-niom Elzbiecie i Jolancie Dabrowie oraz Agacie Wojnarowskiej ze swojej kliniki (zapisy), szkólce narciarskiej w Wilmot Mt. z dyrektorem Gerym Leiderem na czele (przygotowanie trasy, tyczek i czasomierzy) oraz dr Wojciechowi £ysińskiemu i dr Ka-tarzynie Kusz (zdjęcia).

B. Orawiec przekazał na ręce dyr. G. Leidera medal XV-lecia KS „Bronek” ZLP za wieloletnią współpracę w organizacji Mistrzostw. W czasie zakonczenia głos zabrali: prezes Henryk Kazmierczak, dr Andrzej Gacek oraz dyr. Gery Leider.

W tym roku nasza sportowa rodzina powiekszyla sie o nowych swietnych lekarzy-narciarzy, do których naleza: dr Tomasz Grobelny, dr Pawel Ponczak, dr Miroslaw Skalski oraz dr Norbert Szufa. Nowi zawodnicy zostali serdecznie i owacyjnie przyjeci do Klubu.

Okazale trofea w postaci pucharów i medali 3 najlepszym zawodnikom w poszcze-gólnych grupach oraz Puchary Przechodnie Klubu Sportowego “Bronek” Zwiazku Le-karzy Polskich w Chicago wreczali najlepsi sportowcy wśród lekarzy polonijnych     dr H. Aniol oraz dr B. Orawiec.

 

B.   Orawiec

 
 

Uniwersytet III Wieku w Mołdawii

 

Przemiany zachodzące we współczesnym świecie, ich gwałtowność, zakres i głębo-kość tak na płaszczyźnie ekonomiczno- gospodarczej, technicznej, kulturalnej, jak     i środowiskowej, powodują, że wielu zwłaszsza starszych ludzi nie nadąża za nimi, ma poczucie wyobcowania, lęku przed tym co nowe. Zjawisko to zostało nazwane szo-kiem przyszłości. By nie zostawić starszego pokolenie sam na sam z tymi proble-mami, stworzono we Francji ponad 30 lat temu Towarzystwo Uniwersytetu Trzeciego Wieku, które jako Międzynarodowe Stowarzyszenie działa obecnie na całym świecie. W Warszawie od 20 lat funkcjonuje Mokotowski Uniwersytet Trzeciego Wieku, który jest członkiem tegoz Międzynarodowego Stowarzyszenia, działając w oparciu o jego statut.

W listopadzie 2006 roku w Warszawie zos-tala podpisana umowa pomię-dzy dyrektorką MUTW Panią Zofią Iwanicką, a prezesem PTM w Bielcach dr Andżelą Boguc-ką o zorganizo-waniu w Moł-dawii Filii Moko-towskiego Uni-wersytetu III Wie-ku. 10 lutego w Domu Polskim w Bielcach, odbyła sie bardzo uro-czyście inauguracja. Z Warszawy przylecieli goście: Pani Zofia Iwanicka – dyrektorka MUTW, i przedstawiciele Warszawskiej Izby Lekarskiej dr Mirosława Misiak- Nowak i dr Andrzej Misiak, którzi od lat biorą aktywny udział w działałności MUTW. Przedstawiona zostala przyszła kierowniczka Filii pani Larysa Zawacka- Iwasyna – woluntariuszka Nospicjum Domowego w Bielcach. W inauguracji brali udział lekarzy PTM z Bielc, północnych regionów a także grupa lekarzy polonijnych z Komratu (miasto na poludniu Mołdawii) i mnoga liczba przyszłych słuchaczy Uniwersytetu. Sala była przepełniona, nawet na korytarzu stali ludzi. Z wielkim zainteresowaniem wysluchano przemowienia pani Zofii Iwanickiej o Międzynarodowym Stowarzyszeniu Uniwersytetów Trzeciego Wieku, stworzeniu i działałnosci MUTW. Pan dr A. Misiak wygłosił wykład na temat profilaktyki żylnej choroby zakrzepowo–zato-rowej. Po zakoń-czeniu inauguracji odbyło się robocze spotkanie lekarzy polonijnych i ich kolegów z War-szawy. Omawiali kierunki dalszej współpracy z War-szawska Izbą Le-karską w tym i za-łatwienie stażów lekarskich dla po-lonijnych lekarzy z Mołdawii. Po spot-kaniu roboczym zaczęly się zaba-wy zapustowe.

 
 

Nast

ę

pnego dnia go

ś

cie wraz z kie-

rowniczk

ą

Filii w Bielcach P. L. Zawack

ą

udali si

ę

do   Kiszyniowa, gdzie w ko

ś

cielnej kawia-rence odby

ł

o sie spotkanie z lekarzami polonijnymi i osobami w podesz

ł

ym wieku. Pani Zofia Iwanicka i pa

ń

stwo Misiakowie opowiadali o dzia

ł

alno

ś

ci MUTW i stworzeniu filii w Bielcach.

Wszystkim obecnym idea bardzo się spodobała i podjeto decyzje o stworzeniu Filii MUTW w Kiszyniowie. W poniedzialek 12 lutego w Konsulacie RP w Kiszyniowie, pani Z. Iwanicka, Państwo Misiak i prezes PTM w Mołdawii dr A. Zagurski spotkali sie z Radcą Ambasady RP w Kiszyniowie Panem Wojciechiem Bilińskim, ktory poparł inicjatywe orgnizacji Uniwersytetu III Wieku w Mołdawii i obiecał swoją pomoc.

25 lutego w Domu Polskim w Bielcach odbyło się spotkanie robocze organizatorów i słucha-czy Uniwersytetu. Z wielkim entuzjazmem wypełniali ankiety, tworzyli sie sekcje, wyznaczali się odpowiedzialni za grupy, ustałali program działałności na 2007r. Przy herbacie i cias-tkach słuchacze Uniwersytetu opowiadali o swoich planach, związanych z jego działalnoś-cią. Podzielili się swymi marzeniami, prawie każdy chciałby zwiedzieć daleki rodzinny kraj, albo chociaż Kamieniec, skąd przyjechali do Mołdawii ich przodkowie. Sluchaczy sekcjii his-torycznej chcieliby pisać o swych korzeniach i wydawać biuletyn. Dużo osób jest zaintere-sowanych studiowaniem języka polskiego i o dziwo – komputera! Prawie wszyscy chcieliby oglądać polskie filmy. Nikt już nie pamiętał o swoich chorobach, o bólach stawów, o mizer-nych emeryturach, o katastroficznych cenach gazu i węgla. To spotkanie przydało sensu ich życiu, które przeleciało w trudach i biedzie daleko od rodzinnego kraju.

 

Bogucka,

Prezes PTM w Bielcach  

 
 
 
 

Chicago, grudzień 2006

 

Bezpłatne szczepienia pod kierunkiem dr Orawca

 

„Z myślą o zdrowiu“

 

W dniach 25, 27 i 28 listopada oraz 16 grudnia 2006 r., pod kierunkiem prezesa ZLP dr Bronisława Orawca przeprowadzono bezpłatne szczepienia przeciw grypie. Przy okazji badano ciśnienie krwi oraz udzielono porad lekarskich.

Pierwszy dzień akcji odbył się w kościele pw. św. Konstancji, drugi w Domu Podha-lan, trzeci w klinice kardiologicznej dr B. Orawca, a czwarty w siedzibie stacji telewi-zyjnej Polvision. Ze szczepień skorzystało przeszło 400 osób – dorośli, młodzież       i dzieci. W tym roku sponsorami akcji walki z grypą byli: Związek Lekarzy Polskich, Zrzeszenie Amerykańsko-Polskie, parafia św. Konstancji, Związek Podhalan Ameryki Północnej, TV Polvision oraz dr Bronisław Orawiec.  

Wielce pomocnym okazał się zespół dyplomowanych pielęgniarek (w kolejności alfa-betycznej): Theresa Burke, Francisco Chang, Agnieszka Jędras, Katarzyna Lekar-czyk, Evelyn Mamalio i Agnieszka Wiatr oraz sekretarek: Elżbieta Wojnicka i Marian-na Magnuszewska z pracowni hemodynamicznej (cardiac catheterizations lab) Szpi-tala Resurrection Medical Center, zaangażowane w badania były także pielęgniarki: Aleksandra Benitez, Elżbieta Dąbrowa, Agata Wojnarowicz oraz sekretarka Joanna Sewillo z kliniki kardiologicznej dr Orawca.

 

Akcja szczepień przeciw grypie w TV Polvision. Zespół prowadzący szczepienia. Chicago, 16 grudnia 2006 r.

 
 

W TV Polvision rejestracją zajęła się pani Małgorzata Szela. W tegorocznej akcji brali również udział studenci, którzy prowadzili rejestrację: Katarzyna Biega, Caroline Grabak, Szymon Stepkowski, Piotr Szarkowski, Anna i Małgorzata Szczypka, Paulina Szwarc oraz Jakub Wazydrag. Zasadniczą pomocą okazały się szczepionki zorganizowane z Wydziału Zdrowia Miasta Chicago przez panią Halinę Szarkowską z ZAP. Cała akcja została przeprowadzona bardzo sprawnie i wszystkie chętne osoby otrzymały szczepionkę.  

Dziękuję serdecznie wszystkim wymienionym osobom, które pomogły w sprawnym przeprowadzeniu tegorocznych szczepień. Jestem wdzięczny proboszczowi parafii św. Konstancji, ks. kanonikowi Tadeuszowi Dzieszce, prezesowi   ZPAP Stanisławowi Zagacie oraz red. Elżbiecie Sawczuk z Polvision za udostępnienie pomieszczeń, gdzie przeprowadzono kolejną akcję zdrowotną dla Polonii i Podhalan. Dziękuję rów-nież red. Andrzejowi Baraniakowi z Dziennika Związkowego, red. Wojciechowi Doruli z radia Związku Podhalan w A-meryce, red. Jo-annie Trzos z ra-dia 1030 AM o-raz red. Miłoszo-wi Sowie z Ty-godnika Podha-lańskiego, którzy przeprowadzili ze mną wywiady na temat grypy.

 

Dr B. Orawiec

 
 
 

Ekipa prowadząca szczepienia na północnej stronie miasta. Sala Borowczyka przy kościele św. Konstancji. 25 listopada 2006 r.

 

Bronisław Orawiec

„Agora” w Chicago – ZLP wspiera projekt Magdaleny Abakanowicz

 

16 listopada br. miało miejsce oficjalne otwarcie zlokalizowanej w chicagowskim Parku Granta instalacji przestrzennej pt. „Agora”, której autorką jest uznana polska rzeźbiarka prof. Magdalena Abakanowicz.

 

Grupa 106 żeliwnych rzeźb o kształcie ludzkich, bezgłowych postaci, jest darem Magdaleny Abakanowicz, Ministerstwa Kulury     i Sztuki w Polsce oraz prywatnej polskiej fundacji dla Chicago. Jest ona także wyrazem wymiany kulturalnej pomiędzy miastami siostrzanymi, jakimi od 1960 roku są Chicago i Warszawa. Wartość dzieła szacuje się na 10 mln. dolarów.

 
 

Za dodatkowe koszty przewozu, ubezpieczenia, instalacji i konserwacji pomnika odpowiedzialne jest miasto i mieszkańcy Chicago.

Rze

ź

by ustawi

ł

a w Grant Park sama artystka, która obecna by

ł

a równie

ż

podczas oficjalnego otwarcia wystawy. Oprócz rze

ź

biarki, udzia

ł

w otwarciu, które

przyci

ą

gn

ęł

o spore grono zainteresowanych, wzi

ę

li m.in. burmistrz Chicago Richard M. Daley i Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP Micha

ł

Ujazdowski.

Kilka dni wcześniej, 11 listopada, Magdalena Abakanowicz odebrała nagrodę „Maestro Award“, przyznaną po raz pierwszy przez chicagowskie Stowarzyszenie Paderewskiego. Nagrodę wręczono w czasie uroczystego bankietu, zorganizowanego z okazji urodzin Ignacego Jana Paderewskiego w sali głównej Muzeum Polskiego w Ameryce.

Związek Lekarzy Polskich w Chicago był aktywnie zaangażowany w pomoc sprowadzenia do Chicago rzeźb prof. Abakanowicz. 8 sierpnia 2006, na zorganizowanej w Salach Bankietowych „Biały Orzeł” w Niles przez Abakanowicz Fund konferencji prasowej, prezes ZLP dr Bronisław Orawiec przekazał na rzecz polonijnego programu popierającego projekt „Agory” czek w wysokości 10,000 dolarów.

 

Urodzona w 1930 r. Magdalena Abakanowicz jest polską rzeźbiarką światowej sławy, specjalizującą się w tworzeniu dużych, figuralnych kompozycji przestrzennych. Abakanowicz przez wiele lat była jednym z głównych „towarów eksportowych” polskiej kultury, reprezentując ją oficjalnie na wielu światowych imprezach. Artystka ukończyła warszawską ASP, przez wiele lat była profesorem poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych. W latach 60. stworzyła słynny cykl abakanów, który składał się z dużych prac wykonanych technikami tkackimi. Częstym elementem jej twórczości są wielokrotne sylwetki ludzkie stojące w pewnym porządku – tak jak w przypadku „Agory”.

 
 
 
 

Katarzyna Miszta

Bronislaw Orawiec

 

Z energią i estymą – 57. Bal Lekarzy

 

Już po raz 57 chicagowscy lekarze polskiego pochodzenia zrzeszeni w Związku Lekarzy Polskich (ZLP) świętowali karnawał, gromadząc się na dorocznym Balu Lekarzy – spotkaniu o wieloletniej tradycji, które co roku przyciąga nowe twarze i zasila jego uczestników energią dobrej zabawy. Impreza odbyła się 10 lutego br. w eleganckiej sali bankietowej „The Gold Coast Room” słynnego ze stylowej elegancji Hotelu Drake w śródmieściu Chicago. Honorowym Gościem Balu byl prof. dr hab. med. Jerzy Woy-Wojciechowski, prezes Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, a gwiazdą wieczoru znany piosenkarz Zbigniew Wodecki.

 

W tegorocznym balu uczestniczy

ł

o ponad 300 go

ś

ci, w

ś

ród których znale

ź

li si

ę

cz

ł

onkowie i sympatycy ZLP, przedstawiciele organizacji wspó

ł

pracuj

ą

cych ze zwi

ą

zkiem oraz reprezentanci firm i korpusu dyplomatycznego Polski. Oprócz wspo-mnianego wcze

ś

niej Honorowego Go

ś

cia prof. Wojciechowskiego,

ś

wietnego lekarza i barwnej osobowo

ś

ci, na Balu obecni byli: Konsul Generalny RP w Chicago dr Pawel Pietrasieñski wraz z malzonka; State Representative Dennis Ferguson wraz z zona Jonell Lanta Ferguson, Director of Government Affairs, Shire US, Inc.; Marvin

Brustin, Honorowy Konsul Nepalu wraz z malzonka; dr Shastri Swaminnatham – pre-zes Chicago Medical Society (CMS); James Tarrant, dyrektor wykonawczy CMS; dr Michael Stablein – wiceprezydent Illinois State Dental Society; Wallace Ozog – pre-zydent PRCUA; o. Mariusz Han z Jezuickiego Centrum Milenijnego; siostra Donna Marie Wo

ł

owicki, wiceprezydent Resurrection Healthcare; John Ordon – sekretarz PNA; Lucille Gutowski – prezes Legionu M

ł

odych Polek oraz Barbara Miller – skarbnik Polish Woman’s Alliance of America.

 

Konferansjerem 57 Balu Lekarzy był znany w Chicago krytyk filmowy i osobo-wość telewizyjna Zbigniew Banaś, a gości powitał przemówieniem prezes ZLP Bro-nisław Orawiec. W częci oficjalnej Balu, reprezentujący Związek Lekarzy prezes Ora-wiec wreczył wyróznienie w postaci specjalnie na te okazje wygrawerowanej plakietki oraz medal 60-lecia ZLP Honorowemu Gosciowi Balu – prof. Jerzemu Woy-Woj-ciechowskiemu. Z kolei prof. Wojciechowski uhonorowal ZLP medalem i dyplomem „Bene Meritus” od Zarzadu Glównego Polskiego Towarzystwa Lekarskiego (PTL), którego treść głosi: „za ofiarna sluzbe w ochronie zdrowia i zycia ludzkiego, za two-rzenie nieprzemijajacych wartosci dla dobra spoleczeñstwa oraz za wybitne zaslugi dla PTL uhonorowano medalem „Bene Meritus”, W-wa, dnia 27.10.06”. Natomiast dr B. Orawcowi zostal przyznany Dyplom Uznania „za wieloletnia, tak aktywna i pelna oddania prace lekarska, za integrowanie srodowiska polskich lekarzy w USA, sze-rzenie wiedzy medycznej i etyki oraz za wspólprace z PTL”. Byly wieloletni prezes ZLP, dr W. Cebulski, otrzymal srebrny sygnet oraz tytuł „Medicus Nobilis” – „za peł-ną oddania pracę dla poprawienia stanu zdrowia polskiego społeczenstwa oraz za 50 lat ofiarnej pracy dla podniesienia prestiżu stanu lekarskiego i dobra Polskiego Towa-rzystwa Lekarskiego”. Tradycyjnie, jak co roku, wręczono także puchary dla najlep-szych sportowców wśród polonijnych lekarzy. Otrzymali je dr Halina Anioł i dr Broni-sław Orawiec, a puchary wreczyl Konsul RP dr P. Pietrasienski.

Przewodniczący Komitetu Balowego dr Orawiec w swoim wystąpieniu gorąco podziękował lekarzom szczególnie zaangażowanym w przygotowanie balu: Halinie Anioł, Ewie Kiljańskiej-Buch, Stanislawowi Bryjakowi, Mirosławie Dulczewskiej-Miller, Ewie Radwańskiej Elzbiecie Swider i Bożenie Witek. Na zakończenie oficjalnej części Balu inwokację wygłosił o. Han.

 

Do sukcesu tego-rocznego Balu przyczynił się m.in. porywający wys-tęp gwiazdy wieczoru Zbigniewa Wodeckiego, który okazał się nie tylko świetnym instrumentalistą i wspaniale brzmiącym pio-senkarzem, ale także cza-rującym „showmanem”. Zbigniew Wodecki przy-pomniał swoje liczne pol-skie przeboje, natomiast zespół „Britbeat” przywołał niezapomniane melodie „czwórki z Liverpolu” – le-gendarnych „The Beatles”. W dalszej części wieczoru, po odtańczeniu tradycyjnego poloneza „na sto par”, który poprowadziły 2 pary z zespołu „Wici”, bawiono się przy muzyce tanecznej w wykonaniu zespołu „Euromix” .

Powodzeniem cieszyła się przygotowana przez członków Zarządu ZLP – dr S. Bryjaka oraz dr E. Swider „cicha aukcja”, na której zgromadzono wiele atrakcyjnych „fantów”, będących darami sponsorów ZLP – znalazły się wśród nich obrazy, biżute-ria, specjalne kupony na pobyty w hotelach czy wizyty w restauracjach. W loterii fan-towej można było wygrać m.in. złoty pierścionek z diamentami, wartości 3,830 dola-rów, podarowany przez renomowaną firmę „Christopher Design” z Nowego Jorku (wlaściciel Krzysztof Slowinski), obustronny bilet do Polski LOT-u, czy pobyt w pałacu w Paszkówce koło Krakowa.

 

Bale Lekarzy od lat służą gromadzeniu funduszy wspierających wiele szla-chetnych celów. W tym roku zyski z imprezy przekazano na nowo utworzony Fun-dusz Egzaminacyjny ZLP, którego celem jest pomoc finansowa przygotowujacym się do egzaminów nostryfikacyjnych w Stanach Zjednoczonych lekarzom medycyny

z Polski. Pozyskane z 57. Balu dochody zasilą także wyjątkowo zasłużoną dla pod-trzymywania polskich tradycji w Chicago placówkę, jaką jest Muzeum Polskie

w Ameryce.  

Miło nam było ponownie spotkać stałych bywalców Balu Lekarzy, ich przyjaciół i znajomych oraz powitać nowych gości, którzy w sympatycznej atmosferze i przy dobrej kuchni oddali się w pełni temu, co jest sednem każdego karnawału – dobrej zabawie. Cieszy fakt, iż co roku nowi członkowie Zwiazku wspierają naszą organi-zację swoją energią i wspólnie możemy wprowadzać naszą ponad półwieczną tra-dycję balową w nowe dziesięciolecia. Komitetowi Organizacyjnemu 57. Balu gratu-lujemy pomysłów, które uatrakcyjniły tegoroczny Bal – wyrazy uznania za wysiłek włożony w organizację Balu i pracę społeczną na rzecz Związku i Polonii.

 
 
 
 
 

Polskie Stowarzyszenie Medyczne na Litwie( PSML)

“Dni Zdrowia”

 

PSML – Polskie Stowarzyszenie Medyczne na Litwie (PSML) organizuje ostatnio tematyczne “Dni Zdrowia” dla mieszkancow Wilenszczyzny, o ktorych informuje prasa polskojezyczna i radio”Znad Wilii”.

 

     25 listopada 2006 roku w Domu Kultury Polskiej w Wilnie odbyl sie „Dzien Zdrowia” pod haslem – „Sprawdz, czy nie grozi Ci cukrzyca”. Zglosilo sie 70 osob, wiekszosc z nich w podeszlym wieku.

Impreza byla potrzebna, gdyz ca piąty miał cukier we krwi powyzej normy.

Od roku przy Stowarzyszeniu dziala Klub „Diabetyk”. Jeden raz w miesiacu (ostatnia sroda) odpowiedzialna P. Janina Dainarawicziene udziela poradnictwa dla chorych na cukrzyce, rozdaje literature, sprzet do pomiaru cukru i t.p. Janka robi to z calego serca, gdyz sama od dziecinstwa jest chora na cukrzyce i doskonale daje sobie z tym rade, a to odzwierciedla przez nia napisany wiersz :

    

Cukrzyca to taka choroba…

To czesc Twego zycia, tak jak noga…

To przyjaciolka na cale zycie,

to oznacza razem z nia bycie…

Ona jedyna nie zapomni, gdy bedziesz plakac,

Lecz Ci przypomni o sobie, gdy bedziesz skakac.

To slodki czas radosci

Dla niektorych, to zycie w zlosci-

Ale mowie Wam szczerze, ze to wola Boga

I dlatego nie boli noga.

W srodku tylko cos sie dzieje, kiedy na dworze wiatr wieje…

Cukrzyca jest czescia Twojej osoby, potrzebuje duzo dla organizmu wody,

Wiec zyj dalej i idz przez swiat,nawet kiedy wieje silny wiatr.

          

 

   

20 stycznia 2007 r.

„Dzien Zdrowia”w Wilnie na temat: Czym jest dla nas cholesterol?

        

Do Domu Kultury Polskiej W Wilnie (siedziba PSML) zglosilo sie 98 osob. Tym razem do pomocy zaprosilismy firme farmaceutyczna   – Zentiva. Firma przybyla z niezbednym sprzetem do mierzenia cholesterolu, literatura oswiatowa, z informacja o normach zawartosci cholesterolu we krwi, zaleceniami dietycznymi,oraz reklama leku – Torvacard. Stowarzyszenie zabiespieczylo, aby impreza odbyla sie wedlug ustalonego porzadku , aby wszyscy przybyli po 14 godz. powstrzymaniu sie od posilku i t.p.

 

Wyniki badań okazaly sie niezadowalajace, gdyz u 56 ( 57,1 %) osób cholesterol był powyzej normy. Organizatorzy zas odczuwali satysfakcje, ze wielu osobom, moze na czasie, udalo sie uprzedzic ciezkie powiklania mazdzycy.

 

Bronislawa Siwicka, Wilno

 
 
 

 

 
 
 

Mija powoli pierwszy miesiąc 2007 r., który przyniósł już kilka niespodzianek na poletku naszych działań.

Najpierw niefortunna zmiana terminu spotkania w konsulacie i późne rozesłanie biu-letynu , za co wszystkich przepraszam, następnie wiosenna pogoda , która dopro-wadziła do odwołania kuligu. No i teraz jeszcze chcę sprostować datę lutowego spotkania. Spotkanie sprawozdawcze odbędzie się dopiero w marcu a nie w lutym przed balem. W trakcie przygotowań do dwu skrajnie przeciwnych tematycznie spot-kań uświadomiliśmy sobie, że niestety nie damy rady. Zdecydowaliśmy się przełożyć zebranie sprawozdawcze na marzec i całą naszą energię poświęcić przygotowaniom do balu.

Zostałem mile zaskoczony chęcią wielu osób uczestnictwa w naszym balu. Byłem mile zaskoczony tempem, w jakim rozeszły się bilety tuż po rozpoczęciu ich sprze-daży.

Cieszę się już na miło spędzony wieczór i szampańską zabawę na III balu PTM.

Z drugiej strony martwi mnie stan aktualizacji naszej bazy członkowskiej. Zaktualizo-wane zgłoszenia napływają niestety sporadycznie. Uiszczanie składki członkowskiej pozostawia również wiele do życzenia. Jeżeli postępowali byśmy zgodnie ze statu-tem, to na dzień dzisiejszy organizacja, liczyłaby niewielu członków. A wiadomo, że mały często uważany jest, przede wszystkim przez otoczenie, jako niepotrzebny. Ja osobiście jestem przekonany i wierzę w to, że to nieprawda.

 
 
 
 

   Mięsopusty zapusty w Mołdawii

 

10 lutego 2007 r. w Domu Polskim w Bielcach miał miejsce pierwszy występ z cyklu imprez zapustowych, zorganizowanych członkami PTM w Bielcach, poświęcony koń-cowi karnawału i dający ostatnią szansę, aby poszaleć przed rozpoczynającym się Wielkim Postem. W imprezie wzięli udział tak młodzi ludzie i dzieci, jak i młode du-chem osoby starsze, co przydawało występowi dodatkowej pikanterii. Jako pierwsi mieli okazję przedstawić swoje artystyczne umiejętności nasi goście ze Styrczy.

Ich program był pełen zabawnych scen i dialogów. Widzowie podziwiali taniec Niedź-wiedzia i Kozy oraz piękny czerwony dziób Bociana. Kolejnym punktem programu zapustowego był występ zespołu z Bielc, który się składał z lekarzy i wolontariuszy Hospicjum domowego, ich dzieci, sympatyków i pracowników Caritasu.

Przy glo

ś

nych dwi

ę

kach akordeonu weszli na sal

ę

zapustnicy, mieni

ą

cy si

ę

ż

no-barwnymi strojami, roz

ś

piewani, rozta

ń

czeni. Wkroczy

ł

wi

ę

c postawny, jak si

ę

godzi, Zapust, potem krz

ą

taj

ą

ca si

ę

wokó

ł

sto

ł

u Gospodyni, wbieg

ł

a d

ł

uga Koza, potem wci-

skaj

ą

cy si

ę

wsz

ę

dzie ma

ł

y zmy

ś

lny Diablik, ale i pocieszny Nied

ź

wied

ź

z czerwon

ą

much

ą

pod szyj

ą

, oraz niezgrabny acz sympatyczny Turo

ń

i oczywiszcze lekarz. By

ł

y te

ż

Panny (sporo ich w tym roku!), ofiaruj

ą

ce podkozio

ł

ka w intencji szybkiego za-m

ąż

pój

ś

cia. Nie zabrak

ł

o, oczywi

ś

cie, Konika i Cyganów – ca

ł

ej rodziny(!) oraz Clow-na, a przede wszystkim pe

ł

no by

ł

o…

ś

miechu!

Gospodyni domu wszystkich serdecznie przywitała, posadziła, nakarmiła i na następ-ny roczek zaprosiła.

Warto dodać, że gościliśmy w Bielcach dyrektorkę Mokotowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku panią Zofię Iwanicką, dwoje lekarzy z Warszawy – państwa Misia-ków oraz lekarzy z Komratu na czele z przewodniczącą regionalnej grupy PTM dok-tor Marią Jandulską. Przyjechali oni na inauguracje Uniwersytetu III Wieku i aby wziąć udział w zabawie oraz wnieść swój wkład w działalność PTM w Mołdawii.

W następnym tygodniu zespól występował w domu parafialnym, potem udał sie z re-wizytą do Styrczy i zro-bił furore w-środ styrczań-skiej polonii. Po występie była wspania-ła uczta: wpły-wały jedna po drugiej potra-wy, a więc: gołąbki, pie-rożki, piecze-nie, racuchy, naleśniki, ga-lareta, ciasto, ciastka i cias-teczka, prze-de wszystkim zaś wielkie ta-lerze z górą faworków, zwanych też chrustami, bez których trudno sobie wyobrazić Ostatki. Miał być kulig? Nikt o tym teraz już nie pamiętał! Porwał wszystkich czar tego miejsca, tego czasu. A płynął on błogo, ludzie się weselili, nogi rwały się do tańca, w duszach zagościło ciepło…

 
 

Na koniec występu wszyscy uczestnicy dostali słodkie prezenty od Pani Dyrektor Do-mu Polskiego w nagrodę za artystyczny wkład w rozwój działalności polonijnej.

Właśnie dzięki takim ludziom, otwartym na wszelkie nowe doświadczenia i chętnym do uczestnictwa we wszystkich imprezach kulturalnych, są zachowane i przekazywa-ne młodym pokoleniom polskie tradycje i obyczaje. Stanowi to przecież istotę i sens istnienia instytucji polonijnych we wszystkich krajach świata.

 
 

Elena Pumnea – Bielce

 
 
 

 

                                      

 

300 rocznica

urodzin Karola Linneusza

Carl von Linné Året

 

Polski Związek Medyczny w Szwecji (oddział Sztokholm)

Federacja Polonijnych Organizacji Medycznych na Świecie

zapraszają na

 

Minisympozjum

”Medycyna i natura”

 

 

          

 

Sztokholm, 1 -3 czerwiec 2007

 
 

W dniu 23 maja 1707 roku w Råshult, w regione Småland w Szwecji urodził się jeden z najwybitniejszych przyrodników i naukowców świata Karol Linneusz. Od 1727 studiuje medycynę wpierw w Lund, a potem w Uppsali. W 1735 wydaje przełomowe dzieło Systema Naturae. W 1741 zostaje profesorem medycyny na Uniwersytecie w Uppsali. Polski Związek Medyczny w Szwecji, oddział w Sztokholmie ma zaszczyt zaprosić Panią/Pana do udziału w III minisympozjum ekologiczno-medycznym zorganizowanym w ramach obchodów 300-lecia urodzin Karola Linneusza. Imprezie patronuje Federacja Polonijnych Organizacji Medycznych na Świecie. Profesor Linneusz był człowiekiem natury, a kwestie z pogranicza ekologii i medycyny były zawsze bliskie naszemu środowisku polonijno-medycznemu. W programie poza spotkaniem naukowym przewidujemy zajęcia praktyczne w Sztokholmie (niespodzianka) i wycieczkę „śladami Linneusza w Uppsali i okolicach”. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych – również z innych polonijnych organizacji medycznych.  

 

Program

1.06. 2007 piątek zajęcia praktyczne w Sztokholmie; „śladami nie tylko Linneusza”

 

2.06. 2007 sobota

spotkanie naukowe w Sali Filmowej, Instytutu Polskiego, Sztokholm, Villagatan 2

 

 

10.10 Powitanie  

Anna Gręziak,         Viceminister Zdrowia Rzeczpospolitej Polskiej

Jan W. Borowiec,   Prezes Polskiego Związku Medycznego w Sztokholmie

     Prezydent Federacji Polonijnych Organizacji Medycznych

 

10.20 Karol Linneusz; człowiek, naukowiec, lekarz

Jan W. Borowiec, Uppsala, Szwecja

 

10.40 Medycyna zgodna z naturą; wszystko o akupunkturze

Maria Blom, Sztokholm, Szwecja

 

11.00 Wywiad medyczny; aspekt powrotu do natury.

Krzysztof Schreyer, Warszawa, Polska

 

11.20 Dyskusja

 

11.40 Przerwa na kawę i ciasteczka

 

12.20 Wpływ pogody na przebieg chorób krążenia mózgu w Karpackim regionie Aleksander Pułyk, Uzgorod, Ukraina

 

12.40 Leczenie uzdrowiskowe w Polsce; wczoraj i dziś

Jerzy Szymczyk, Kołobrzeg, Polska

 

13.00 Standarty rehabilitacji w Szwecji

Teresa Borg, Sztokholm, Szwecja

 

13.20 Dyskusja – Działania związkowych organizacji lekarskich oraz warunków pracy lekarzy polonijnych i polskich w świetle unijnych dyrektyw

 

14.00- 24.00 Ekologiczny piknik – transport organizowany po sympozjum

 
 

 

3.06.2007 Niedziela – wycieczka- Śladami Linneusza w Uppsali i okolicach  

 
 
 
 

Mapa lokalizacyjna

 

• = Instytut Polski – Polska Institutet

 

Villagatan 2, 114 32 Sztokholm

 
 
 
 
 
 

Praktyczne aspekty, zgłoszenia i dalsze informacje:

 

Dr Jan Borowiec ; tel; +46 18 34 15 37, +46 707 687 336 jan.borowiec@home.se

Dr Wojciech Tomasik; tel; +46 8 778 63 32, +46 736 318142 tdl_tomasik@msn.com

 
 

-uczestnictwo w całej imprezie włącznie z sympozjum i wycieczką do Uppsali etc. jest bezpłatne

-dojazd do Sztokholmu we własnym zakresie -zakwaterowanie można sobie zalatwiać samemu, ale planujemy też aby w miarę możności zakwaterować jak najwięcej osób, prywatnie u członków Polskiego Związku Medycznego w Szwecji

 

Serdecznie zapraszamy, Szwecja jest na początku lata fantastyczna, potem też…

 

Redakcja Biuletynu:

Redaktor naczelny – A. Klobukowski

Komitet redakcyjny: Bronislawa Siwicka, Marek Rudnicki, Jan Borowiec, F. Forycki,   P. Konopka, J. Kasina

Adres Biuletynu

Andrzej Klobukowski aklobukowski@t-online.de

Karl-Marx-Strasse 139d

12529 Schoenefeld

BRD