Covid-19 – szwedzka  droga
Część druga

(Część pierwsza znajduje się na dole tej strony)

 

8 maja 2020

Epidemia trwa, więc zwiększa sie liczba zgonów. Obecnie (dnia 07 maja) liczba zgonów przekroczyla w Szwecji 3000 osoób.

W ostatnich tygodniach problemem stało się przedostanie się covid-19 do ponad połowy domów opieki nad osobami starszymi i schorowanymi, w których w sumie mieszka ok. 90 000 osób. Jest to wyraźne niepowodzenie. Od początku była mowa o szczególnej ochronie tych miejsc, pomimo to obecnie, spośród wszystkich osób zmarłych z powodu covid-19, prawie 25% to mieszkańcy tych instytucji.

Pomimo to Szwedzi ani nie porzucają ani nie zmieniajł swojej drogi.

Czy slusznie? Czas pokaze…

Strategia przejścia przez epidemię kreuje w Szwecji Anders Tegnell – Szef Urzędu do spraw Zdrowia Społeczeństwa. Rząd opiera się na jego rekomendacjach i postępuje zgodnie z nimi. Wiarygodność mediąw i statystyk medycznych nie jest podważana.

Jak liczba zgonów przekłada się na na zaufanie do przybranej strategii?

Poniżej przytaczam wyniki badania wykonanego w pierwszych dniach maja przez szwedzkie biuro badań opinii publicznej IPSOS. Pytanie, brzmiało ”Jakie zaufanie masz do Andersa Tegnella, Szefa Urzedu do spraw Zdrowia Społeczeństwa?”

bardzo małe                                  5%

dość małe                                     6%

w przybliżeniu tak duże jak małe 15%

niepewny/nie wiem                       5%

dość duże                                    29%

bardzo duże                                40%

Czyli podsumowując, 69% mieszkańców Szwecji ma zaufanie, a 11% nie ma zaufania do decyzji związanych z walką z covid-19.

W Szwecji dąży sie do  przejścia przez epidemię z taką szybkością, żeby nigdy liczba osób kwalifikujących się do leczenia respiratorem nie przekroczyła liczby miejsc na oddziałach intensywnej terapii. Równocześnie, niewprowadzając drastycznych ograniczeń, stara się chronić gospodarkę, słuzbę zdrowia i społeczeństwo przed odległymi konsekwencjami epidemii.

Niewielka gęstość zaludnienia, stosunkowo dobra ekonomia i stosunkowo dobry stan służby zdrowia pozwalają na odmienne podejście do epidemii, które jednak nie jest podzielane przez inne  kraje, chociaz część z nich, jak np. Norwegia czy Kanada,  jest w podobnej sytuacji, .

Odrębnym i ciekawym zagadnieniem jest też sprawa odmiennej sytuacji politycznej. W przeciwieństwie do sytuacji panującej w Szwecji, rządy wielu krajów korzystają z okazji i załatwiają swoje aktualne interesy polityczne.  Między innymi, demonizując covid-19, sprawiają, że przerażeni epidemią obywatele są łatwiejsi do sterowania, a po epidemii będą więc wdzięczni za to że w ogóle przeżyli.  Załamanie sie ekonomii z powodu poprzedzających epidemię błędnych decyzji, będzie złozone na karb covid-19.

Ilość osób zmarlych na covid-19, w wybranych państwach, na milion mieszkanców,

stan z dnia 05 maja 2020

Belgia                      687

Hiszpania               541

Wlochy                   478

Wielka Brytania    428

Francja                    392

Holandia                 293

Szwecja                    263

Niemcy                      83

Finlandia                  42

Norwegia                  40

Czechy                       23

Polska                        18

Litwa                          16

Bialorus                     10

Ukraina                       6

Slowacja                      4

Powyższa statystyka byłaby dobrą ilustracją zarzutu niechronienia szwedzkich obywateli przed zarażeniem wirusem SARS CoV-2, a zatem zwiększenia liczby zgonów, jako że w krajach w których wprowadzono ostre restrykcje doprowadzono do ograniczenia liczby ofiar śmiertelnych.

Jeżeli efekty walki z covid-19 mierzymy liczba zgonow i oceniamy je dzisiaj, to droga jak największej izolacji jest lepsza. Problem jednak polega na tym, ze walka z covid-19 to nie bieg na 100 metrów, a maraton. Bieg dopiero się zaczął .

Dzisiaj nikt nie ma możliwości pełnej oceny skutków covid-19 i stwierdzenia które założenia  co do przebiegu epidemii są słuszne, jak społeczeństwo i gospodarka poszczególnych krajów została przygotowana przez polityków na nadejście, spodziewanej od kilku lat, recesji i jakie działania najbardziej kompleksowo i skutecznie będą chronić społeczeństwo danego kraju.

Nie da się trwać w restrykcjach bez końca.  Po zmniejszeniu restrykcji liczba osób zarażonych jest znacznie większa niż przed ich wprowadzeniem. Sprowadza to potencjalną groźbę nagłych, trudnych do skontrolowania wybuchów epidemii, jak we Włoszech czy w Hiszpanii. Ponadto zbyt ostre i dlugotrwałe restrykcje doprowadzają do zniszczenia gospodarki oraz ekonomicznych i organizacyjnych podstaw sluzby zdrowia. Równocześnie społeczeństwo pozbawione zostaje możliwości uzyskania stanu odporności grupowej, co, przy braku szczepionki przeciwko SARS-CoV-2, może doprowadzić do wzrostu ilości zgonów.

Dodatkowym efektem wprowadzenia restrykcji jest wywołanie poczucia olbrzymiego zagrożenia, które sprawia, że potencjalni pacjenci, w obawie przed zarażeniem covid-19 oraz z powodu ukierunkowania służby zdrowia głównie na walkę z covid-19, nie szukają pomocy w razie wystąpienia objawów innych chorób. Doprowadzi to prawdopodobnie do zwiększenia śmiertelności z powodu innych, niezwiązanych z covid-19 chorób.

Innymi słowy, w dłuższej perspektywie, dojdzie prawdopodobnie do wyrównania poziomu ilości ofiar, z tym, że szwedzkie społeczenstwo będzie prawdopodobnie bardziej odporne na nawroty  epidemii, a niezrujnowana gospodarka będzie mogła stanowić podporę do walki z nawrotami epidemii i jej wielorakimi konsekwencjami.

Porównanie statystyki zgonów, spowodowanych covid19 i odroczonymi leczeniami innych chorób, da nam obraz ilości ofiar epidemii. Zobaczymy to za 3-4 lata, bo prawdopodobnie to co teraz widzimy, to dopiero początek rozlicznych, nie tylko czysto medycznych, problemów, które doprowadzać będą do zwiększenia ilości zgonów.

Pozdrawiam
Janusz Kasina

Covid-19 – szwedzka  droga
Część pierwsza

Sztokholm, 04 kwietnia 2020.

W ramach dotyczącej nas wszystkich dyskusji na temat rozprzestrzeniania się covid-19, przedstawiam zwięzłe streszczenie potraktowania pandemii SARS-CoV-2 w Szwecji.

Na rządach poszczególnych krajów spoczywa końcowa odpowiedzialność za przygotowanie na przyjście katastrofy, sprawne przeprowadzenie obywateli przez trudny okres, zminimalizowanie strat i powrót społeczeństwa do normalnego działania.

W Szwecji, od samego początku epidemii, partie polityczne działają zgodnie. Zaprzestano dyskusji politycznych, żadna partia nie wychodzi z własnymi inicjatywami w zakresie prewencji i leczenia. Decyzje polityczne i ekonomiczne dotyczące zdrowia narodu podejmowane są zgodnie z rekomendacjami epidemiologów, z Głównym Epidemiologiem Kraju Andersem Tegnell na czele.

Działania skupione są na trzech kierunkach – spowalnianiu rozprzestrzeniania się wirusa,  przygotowaniu służby zdrowia i całego społeczeństwa na to, ze epidemia będzie rozszerzać się, oraz na zachowaniu funkcjonowania społeczeństwa i zmniejszeniu strat ekonomicznych.

Nie ma ani skutecznego lekarstwa, ani szczepionki przeciw wirusowi SARS-CoV-2. Przy braku możliwości działania w/g chińskiego modelu, zakładającego całkowite zamknięcie pewnych obszarów kraju, masowe testy i bezwzględną izolację osób zakażonych, czy koreańskiego modelu, opartego na masowych testach, skutecznym śledzeniu kontaktów osób zakażonych oraz ich izolacji, wybrano w Szwecji inną drogę. Na wybór odmiennej drogi wpłynęło też, przekazane przez epidemiologów, przekonanie, że epidemia będzie długotrwała i nawracająca. Zakłada się, że wcześniej czy później, epidemia ogarnie cały kraj i nie ma praktycznie możliwości uchronienia obywateli przed nią. Rozwiązaniem jest więc przejście, z jak najmniejszymi stratami, do stanu grupowej odporności, która nastąpi w wyniku reakcji immunologicznej, po zainfekowaniu i uzyskaniu odporności przez ponad 60% społeczeństwa.

Pierwszym etapem walki z epidemią jest spowalnianie rozprzestrzeniania się infekcji, co da służbie zdrowia dodatkowy czas na przygotowanie się i rozłoży zachorowania na dłuższy okres czasu, tak, żeby ilość chorych wymagających intensywnej opieki medycznej nie przekraczała ilości miejsc dostępnych na oddziałach intensywnej terapii.

Szpitale przeznaczone dla chorych na choroby zakaźne nie odgrywają praktycznie żadnej roli w zwalczaniu obecnej epidemii. Izolacja osób z objawami covid-19 odbywa się w ich domach, najczęściej bez przeprowadzania testów. Testy oferowane są dla osób, które poza kaszlem i wysoką temperaturą, wróciły z podróży z terenu, gdzie jest dużo ofiar epidemii lub były w kontakcie z osobą zakażoną. Osoby stykające się z chorymi pozostają w 14-dniowej kwarantannie, którą same sobie narzucają. Testy na obecność wirusa SARS-CoV-2 przeprowadzane są, u osób bez znanego kontaktu z zakażeniem, dopiero wtedy kiedy narastają trudności w oddychaniu i pacjent ma zostać przyjęty do szpitala. Test różnicuje pacjentów chorych na covid-19 od pacjentów mających niewydolność oddechową z innego powodu. Po przyjęciu do szpitala chory trafia na oddział pozostający w kontakcie z oddziałem intensywnej terapii. Dostaje tam tlen i leki. W razie pogorszenia się stanu i potrzeby wentylacji płuc, chory przenoszony jest na oddział intensywnej terapii, gdzie następuje wspomaganie wentylacji płuc przez respirator.

Oddziały intensywnej terapii dostosowywane są we wszystkich szpitalach do przyjęcia znacznie większej ilości pacjentów. Wycofane z użytku respiratory są remontowane, nowe kupowane.  Przeprowadzona została inwentaryzacja, zarówno personelu zatrudnionego w otwartej służbie zdrowia, mogącego, w razie potrzeby, zajmować się chorymi na oddziałach intensywnej terapii, jak i sprzętu. Zakłada się możliwość przenoszenia, tak sprzętu jak i personelu, do tych miejsc, w których zwiększy się ilość osób wymagających intensywnej opieki medycznej.

Wszelkie niekonieczne zabiegi operacyjne zostały zawieszone w celu przygotowania całego personelu i sprzętu anestezjologicznego na przyjęcie osób chorych na covid-19.

Przeprowadzona została akcja przyjmowania zgłoszeń ochotników do pracy z chorymi na covid-19. Osoby te będą zatrudnione w razie, gdy wystąpi potrzeba wspomagania personelu obecnie zatrudnionego na etatach służby zdrowia. W ciągu kilku dni zgłosiło się w Sztokholmie ponad 6000 osób, z czego 5000 zostało zarejestrowanych. Wiele osób zgłoszonych to studenci medycyny, pielęgniarstwa oraz osoby emerytowane, dawniej pracujące w służbie zdrowia. Przyjmowanie dalszych zgłoszeń zostało przerwane w przewidywaniu, że nie zajdzie potrzeba liczniejszych uzupełnień. Obecnie przeprowadzane są szkolenia ochotników pracujących w hotelach oraz w liniach lotniczych SAS. Osoby te będą pomagały w domach opieki nad starszymi i w prostszych pracach w szpitalu.

Planowane jest zwiększenie ilości osób testowanych na infekcje spowodowana SARS-CoV-2. Podnoszony jednak jest fakt, że proste, ogólnodostępne testy, dają stosunkowo dużą ilość odpowiedzi fałszywie negatywnych oraz że do zarażania dochodzić może w czasie bezobjawowego okresu choroby.

Aktywowana została klauzula do umowy o pracę, dotycząca sytuacji kryzysowej. W związku z tym z 35-godzinnego tygodnia pracy można, w razie potrzeby, przejść na 75-godzinny tydzień, z 12-godzinnymi dyżurami. Łączy się to z podniesieniem płacy o 120%. W razie potrzeby dalszego przedłużenia czasu pracy, pozostałe godziny będą wynagradzane z podwyżką wynagrodzenia o kolejne 150%.

Rząd zlecił Ministerstwu Zdrowia koordynowanie ilości miejsc na oddziałach intensywnej terapii w różnych miejscach kraju. W ciągu kilku tygodni ilość tych miejsc wzrosła w Sztokholmie o 163%. W tej chwili dostępnych jest 206 łóżek na intensywnej terapii. Nowe miejsca są w trakcie przygotowywania. W największym szpitalu Karolinska Huddinge zamierzano, tuż po Wielkanocy, oddać do użytku nowy blok operacyjny. W tej chwili trwa jego szybka przebudowa w celu stworzenia 66 miejsc przeznaczonych na dodatkowy oddział intensywnej terapii medycznej. Wojskowy szpital polowy ulokowany został w halach targowo-kongresowych i gotów jest na przyjęcie pacjentów w chwili kiedy dotychczasowe miejsca na intensywnej terapii zostaną zapełnione.

W trakcie poprzedniej doby 469 osób w Szwecji było hospitalizowanych na Oddziałach Intensywnej Opieki Medycznej. W Szwecji zmarły, od początku epidemii do wczoraj, 333 osoby, 233 w wieku miedzy 70 a 90 lat, 2 osoby w wieku miedzy 20 a 29 lat.

We wczorajszym wywiadzie zamieszczonym w największej szwedzkiej gazecie Dagens Nyheter, premier Szwecji Stefan Löfven stwierdził: ”będziemy liczyć zmarłych w tysiącach, przygotujmy się na to”.

Pomimo rozpoczynających się braków w zakresie jednorazowego wyposażenia chroniącego pracowników służby zdrowia przed infekcją i błędu jakim było zlikwidowanie przed kilkunastu laty magazynów sprzętu na wypadek sytuacji kryzysowej, wydaje się, że Szwecja jest w dość dobrej sytuacji. Przez lata, skończonej nagle przed 2 miesiącami, wysokiej koniunktury, zmniejszono dług publiczny do 35% BNP a wydatki na służbę zdrowia są od lat na poziomie około 10% BNP.

Przekazywana przez prasę i telewizję informacja o epidemii jest spokojna i rzeczowa. Społeczeństwo przygotowywane jest na nadchodzące zagrożenie. Wszyscy, którzy mogą, pracują z domu, obserwuje się olbrzymie zmniejszenie ilości osób przebywających poza domem, spacery i wyjazdy na zakupy nie są jednak zabronione. Dzieci chodzą do przedszkoli i szkół podstawowych, jako, ze zagrożenie ich zdrowia jest minimalne, a zamknięcie szkół spowoduje równocześnie nieobecność rodziców w pracy i olbrzymie zaburzenia w funkcjonowaniu społeczeństwa.

Wszystko działa w zwolnionym tempie, ale wciąż działa w przekonaniu, że nie jesteśmy w stanie uniknąć epidemii przez zamknięcie państwa. Próba uniknięcia rozwoju epidemii poprzez zatrzymanie państwa i izolację w domu wszystkich obywateli byłaby jedynie jej odroczeniem. Uruchomienie, raz zatrzymanej gospodarki, byłoby trudne, kosztowne i związane z olbrzymimi kosztami społecznymi.

To co cechuje Szwecję, to zaufanie obywateli do rządu, który nie kieruje się interesem politycznym, zaufanie do służby zdrowia, która robi wszystko co jest możliwe dla przygotowania się, a potem przejścia przez pandemię oraz zaufanie do współobywateli, którzy zachowując rekomendowane środki bezpieczeństwa dbają o własne zdrowie oraz zdrowie całego społeczeństwa.

Janusz Kasina