Polska prasa internetowa w Chicago opublikowala 6-ego lutego 2022 r. tragiczną wiadomość o brutalnej śmierci Jacka Rudnickiego, 44 lata, syna naszego wieloletniego Prezesa Federacji i niestrudzonego działacza polonijnego, Prof. Marka Rudnickiego, Poruszenie w środowisku polonijnym jest ogromne, gdyż Marek Rudniski nie tylko cieszy się wielkim szacunkiem zarówno w Polsce jak i wsród Polonii, ale posiada również ogromną ilość przyjaciół na calym świecie.

Jak podaje „Dziennik Związkowy”, Jacek Rudnicki, 44 lata, został znaleziony martwy w niedzielę 6 lutego nad ranem na rogu Michigan Avenue i 24th Street. Jego ojciec, prof. dr Marek Rudnicki, przekazał, że syn miał rany postrzałowe. Biuro prasowe Departamentu Policji Chicagowskiej przekazało gazecie, że 44-latek miał dwie rany postrzałowe w dolnej części ciała.
Sprawcy ukradli mercedesa mężczyzny. Auto zostało odnalezione tego samego dnia po południu dzięki urządzeniu GPS. Jak podkreśla „Dziennik Związkowy”, policja podejrzewa, że mężczyzna padł ofiarą carjackingu. Trwa śledztwo. Na razie nikt nie został zatrzymany.

Drogi Marku,
Nie ma słów na opisanie tragedii, którą Marku przeżywasz, więc tylko przyjmij szczere słowa kondolencji wobec okrutnego losu który dotknął Ciebie, Małżonkę i całą Twoją Rodzine – Zarząd Federacji i Redakcja

Wzruszający list, który otrzymaliśmy od Joanny i Marka Rudnickiego po zakończeniu uroczystości pogrzebowych ich syna Jacka.

Kochani, Witam
Dzień mija po dniu. Każdy z nich pusty, bez duszy, bez płomyka nadającego blask naszej codzienności.
Jacek odszedł  od nas tak nagle.  Dopiero Jego śmierc i komentarze Jego wielu Przyjaciół pozwoliły nam głębiej dostać się do zakamarków Jego dorosłego życia.  Chronił je przed nami niezwykle skutecznie, jednoczesnie oddając wiele swego ciepła ludziom których zupełnie nie znaliśmy.  Jacek został pożegnany przez setki tych z którymi przeszliśmy przez różne etapy naszej polskiej i amerykańskiej epopei.  W imieniu Joanny i swoim dziękuję bardzo za słowa wsparcia i kondolencje zarówno wyrażone w najbardziej prywatny sposób jak i w mediach.  Dziękujemy za piękne kwiaty sygnujące żałobę po śmierci jednego z nas, z naszej Polonijnej Rodziny.   Nie będę krył że byłem i jestem wręcz zaskoczony wsparciem które otrzymujemy.
Dziękuje Przyjaciele, dziękuje za Wasze słowa które znaczą dla mnie tak wiele.  I wiem że są to słowa Wasze, Waszych bliskich ale równieł calego środowiska polonijno medycznego w którym przez dziesiątki lat wspólnie pracowaliśmy.  dziękuję za nie bardzo serdecznie. Oby Jacka dusza znalazła ukojenie u boku Wszechmogącego.

Joanna i Marek Rudnicki